Przepłacone talenty i zawrotne wyceny: Czy bańka na rynku AI pęknie?
Głębokim nurtem w świecie sztucznej inteligencji płyną obecnie astronomiczne sumy. Wydaje się, że zasady rynkowe, zwłaszcza w kontekście wycen i wynagrodzeń, ulegają przedefiniowaniu. Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta, osobiście angażuje się w rekrutację topowych specjalistów, oferując niezrównane pakiety kompensacyjne, przekraczające miliard dolarów rozłożone na wiele lat. Takie działania, jak ostatnie skierowane w stronę startupu Thinking Machines Lab Miry Murati, stanowią agresywny ruch w już przegrzanym środowisku konkurencji o talenty.
Obok tej wojny o kadry, rynek obserwuje gwałtowny wzrost wycen firm AI. Anthropic przygotowuje się do pozyskania finansowania, które może wywindować jego wycenę do niewiarygodnych 170 miliardów dolarów. To niemal trzykrotność wartości firmy sprzed zaledwie kilku miesięcy. Na pierwszy rzut oka, sektor sztucznej inteligencji zdaje się być beneficjentem niekończącego się strumienia gotówki.
Jednak ta pozornie nieograniczona dostępność kapitału rodzi fundamentalne pytania o stabilność i długoterminowe perspektywy. Wzrost kompensacji do rekordowych poziomów oraz eskalacja rund finansowania do niespotykanych kwot stawiają pod znakiem zapytania realność tych trendów. Eksperci rynkowi, tacy jak Kirsten Korosec, Anthony Ha i Max Zeff, wskazują na potencjalne ryzyka związane z taką dynamiką. Pytanie, czy ten wyścig, napędzany miliardami dolarów, może trwać w nieskończoność, pozostaje otwarte.
Biorąc pod uwagę inne sygnały z rynku – od masowo nadsubskrybowanej oferty publicznej Figmy przed jej debiutem na NYSE, przez błyskawiczny wzrost wyceny Ramp do 22,5 miliarda dolarów w zaledwie 45 dni, po wątpliwości co do realnych korzyści dla startupów z programów obronnych, takich jak Golden Dome Pentagonu – widać, że obecna sytuacja wykracza poza sam sektor AI. To szerszy trend, w którym kapitał zalewa rynek technologii, niosąc ze sobą zarówno obietnice, jak i liczne niewiadome.
Napięcia geopolityczne, zwłaszcza te związane z wyścigiem o produkcję i eksport chipów AI, w tym umowa Tesli z Samsungiem na 16,5 miliarda dolarów czy finansowanie Groq w wysokości 600 milionów dolarów, dodatkowo komplikują obraz. Cały ekosystem AI zdaje się funkcjonować na granicy wytrzymałości, gdzie każde posunięcie ma globalne konsekwencje. Czy ten intensywny wzrost opiera się na solidnych fundamentach, czy też stwarza warunki dla rynkowej bańki, która w końcu pęknie, pozostaje kluczowym pytaniem dla przyszłości technologii i globalnej gospodarki.
