OpenAI szuka zysku w reklamach. Czy rekomendacje AI będą zbyt skuteczne?
Koszty związane z rozwojem sztucznej inteligencji rosną w zawrotnym tempie. Firmy takie jak OpenAI inwestują miliardy w infrastrukturę, a Meta przeznacza ogromne sumy na pozyskanie najlepszych specjalistów. Nic więc dziwnego, że te same przedsiębiorstwa zaczynają poszukiwać nowych źródeł przychodów.
OpenAI rozważa partnerstwo ze Shopify, jedną z największych platform e-commerce. Umowa miałaby polegać na tym, że OpenAI otrzymywałoby procent od sprzedaży wygenerowanej dzięki rekomendacjom ChatGPT. To potencjalne źródło dodatkowego zarobku dla OpenAI i zwiększonego ruchu dla Shopify.
Kiedy rekomendacja staje się reklamą?
Ta współpraca niesie ze sobą pewne ryzyko dla konsumentów. Jeśli OpenAI będzie miało motywację finansową do promowania konkretnych produktów, rekomendacje mogą przestać być obiektywne. ChatGPT może zacząć sugerować zakupy nawet wtedy, gdy użytkownik wcale nie szuka konkretnego produktu.
Sytuacja ta przypomina początki reklamy internetowej, kiedy Google, pod presją akcjonariuszy, dążył do zwiększenia przychodów po pęknięciu bańki dot-comów. Google był (i nadal jest) wiodącą wyszukiwarką, częściowo dzięki doskonałemu algorytmowi. Reklama, oczywisty sposób na zarabianie, stanowiła jednak problem. Przeładowanie wyników wyszukiwania reklamami zniechęciłoby użytkowników i osłabiło pozycję Google. Rozwiązaniem okazała się reklama targetowana, dopasowująca reklamy do zapytań, zachowując ich relewantność.
OpenAI z pewnością nie zaleje ChatGPT linkami do produktów. Spowodowałoby to spadek jakości produktu, a użytkownicy szybko znaleźliby alternatywę. Podobnie jak Google, OpenAI musi znaleźć subtelny sposób na zachęcenie ludzi do zakupów.
Perswazja w erze AI
Interfejs chatbota, oparty na naturalnym języku, stwarza wiele możliwości wykorzystania technik perswazyjnych. Kluczowa jest tutaj metacognition – zdolność myślenia o myśleniu, która odgrywa ważną rolę w sprzedaży.
Badania sugerują, że klient z rozwiniętymi zdolnościami metacognitywnymi jest bardziej sceptyczny wobec taktyk sprzedawcy i trudniej go przekonać. Sprzedawca z wysoką metacognition potrafi natomiast wczuć się w sytuację klienta i skutecznie doprowadzić do sprzedaży. Na metacognition wpływa wiedza sprzedawców i klientów o produkcie, technikach perswazji i wzajemna wiedza o sobie.
W każdym z tych obszarów AI może mieć przewagę. ChatGPT „wie” więcej na dany temat niż przeciętny człowiek. Nawet osoba z rozległą wiedzą nie jest ekspertem we wszystkim, podczas gdy ChatGPT może przynajmniej udawać wiedzę (jak dobry sprzedawca).
Modele językowe AI są na bieżąco z najnowszymi badaniami z zakresu retoryki, marketingu i psychologii. Potrafią nawet identyfikować techniki manipulacji. Sztuczną inteligencję można również dostosować tak, aby była bardziej przekonująca. Badania wykazały, że ludzie chętniej kupują coś, gdy sprzedawca lub reklama odzwierciedlają ich osobowość. ChatGPT potrafi trafnie przewidzieć osobowość człowieka na podstawie niewielkiej ilości informacji. Z czasem może być zaprogramowany tak, aby naśladować nasze zachowania.
Większość ludzi wie niewiele o tym, jak działają narzędzia językowe AI. Jeśli nie zdają sobie sprawy z tego, że firmy AI mogą wkrótce mieć motywację do polecania produktów, rekomendacje te mogą być przyjmowane z mniejszym sceptycyzmem. Chatbot AI wydaje się przecież nie mieć powodu do manipulacji.
Przyszłość reklamy opartej na AI
Podobnie jak Google, firmy takie jak OpenAI gromadzą ogromne ilości danych o osobach korzystających z ich oprogramowania. Początkowo służyło to do trenowania modeli AI. Te same dane można wykorzystać do lepszego poznania ludzi, ich motywacji i tego, co skłania ich do zakupu.
Rekomendacje produktów od ChatGPT, Google lub jakiejkolwiek innej firmy nie są z założenia czymś złym. Sugerowanie produktów, które ludzie naprawdę lubią, może być pomocne. Jednak główną motywacją nie jest pomoc. Tak jak Google wprowadził reklamy z powodu presji finansowej, tak umowy takie jak ta między OpenAI i Shopify są odpowiedzią na presję ekonomiczną, z jaką mierzy się branża AI. Najważniejsze, żeby klient kupił, niezależnie od tego, co to jest.
