BiznesLLMR & D

Kod czerwony w OpenAI. GPT-5.2 ma odzyskać pozycję lidera w wyścigu z Google

OpenAI zaprezentowało GPT-5.2, swój najnowszy i najbardziej zaawansowany model językowy. Jego premiera odbywa się jednak w cieniu narastającej presji ze strony Google i doniesień o wewnętrznym „kodzie czerwonym”, który Sam Altman miał ogłosić w firmie. Powód? Spadający ruch na ChatGPT i obawy o utratę udziałów w rynku konsumenckim. Nowy model nie jest więc zwykłą aktualizacją – to strategiczna próba odzyskania inicjatywy w technologicznym wyścigu zbrojeń.

Firma pozycjonuje GPT-5.2 jako narzędzie zaprojektowane z myślą o deweloperach i zastosowaniach profesjonalnych. Zamiast jednego uniwersalnego modelu, użytkownicy otrzymują trzy wyspecjalizowane warianty dostępne w API oraz dla płacących subskrybentów ChatGPT: Instant, zoptymalizowany pod kątem szybkości w codziennych zadaniach; Thinking, przeznaczony do złożonych prac analitycznych, programowania i planowania; oraz Pro, oferujący maksymalną precyzję w najbardziej wymagających problemach.

„Zaprojektowaliśmy 5.2, aby odblokować jeszcze większą wartość ekonomiczną dla ludzi” – stwierdziła Fidji Simo, dyrektor ds. produktu w OpenAI. Model ma być znacznie lepszy w tworzeniu arkuszy kalkulacyjnych, prezentacji, pisaniu kodu czy analizie obrazów i długich dokumentów.

Wyścig na szczyty rankingów

Premiera GPT-5.2 to bezpośrednia odpowiedź na Gemini 3 od Google, który w ostatnim czasie zaczął dominować w wielu branżowych testach wydajności. OpenAI twierdzi, że odzyskało prowadzenie. Według opublikowanych przez firmę benchmarków, wariant GPT-5.2 Thinking przewyższa zarówno Gemini 3, jak i Claude Opus 4.5 od Anthropic w niemal każdym teście sprawdzającym zdolności rozumowania – od rozwiązywania realnych problemów inżynierii oprogramowania (SWE-Bench Pro) po wiedzę naukową na poziomie doktoranckim (GPQA Diamond).

Aidan Clark, szef zespołu badawczego, podkreśla, że wysokie wyniki w testach matematycznych to coś więcej niż tylko umiejętność rozwiązywania równań. „Rozumowanie matematyczne jest wskaźnikiem tego, czy model potrafi śledzić wieloetapową logikę i unikać subtelnych błędów, które mogą się nawarstwiać. To cechy kluczowe w modelowaniu finansowym, prognozowaniu czy analizie danych” – wyjaśnił Clark. Nowy model ma generować kod z mniejszą liczbą błędów i być bardziej niezawodny w codziennych zastosowaniach, co ma przekonać do siebie rynek korporacyjny.

Astronomiczny koszt dominacji

Odnowiony nacisk na modele wymagające zaawansowanego rozumowania to jednak ryzykowna strategia. Systemy takie jak tryb „Thinking” są znacznie droższe w utrzymaniu niż standardowe chatboty, ponieważ zużywają ogromne ilości mocy obliczeniowej. Podwajając wysiłki w tym kierunku, OpenAI może wpaść w błędne koło: firma musi wydawać więcej na zasoby obliczeniowe, by wygrywać rankingi, a następnie jeszcze więcej, by utrzymać te kosztowne modele działające na dużą skalę.

Ryzyko jest tym większe, że OpenAI już teraz ponosi gigantyczne koszty. Jak donosił niedawno TechCrunch, firma płaci za większość mocy obliczeniowej gotówką, a nie w ramach kredytów od partnerów chmurowych. Sugeruje to, że jej wydatki przekroczyły subsydia wynikające z partnerstw, np. z Microsoftem. Ta finansowa presja może być jednym z głównych motorów napędowych dla „kodu czerwonego” ogłoszonego przez Altmana, zwłaszcza w kontekście zobowiązań firmy do zainwestowania 1,4 biliona dolarów w infrastrukturę AI w ciągu najbliższych lat.

Wielki nieobecny: generator obrazów

Podczas gdy OpenAI skupia się na rozumowaniu i zastosowaniach profesjonalnych, w premierze GPT-5.2 zabrakło istotnego elementu – nowego generatora obrazów. Jest to o tyle zaskakujące, że według doniesień, w wewnętrznej notatce Altman wskazał generowanie obrazów jako jeden z kluczowych priorytetów. Tymczasem Google odnosi sukcesy ze swoimi modelami Gemini do tworzenia grafiki, które zdobyły popularność dzięki fotorealistycznym i spójnym rezultatom.

Wygląda na to, że OpenAI na razie odpuszcza ten front rywalizacji, koncentrując się na obronie swojej pozycji na rynku deweloperów i klientów korporacyjnych. To właśnie oni mają zapewnić przychody niezbędne do finansowania dalszego rozwoju i pokrycia astronomicznych kosztów. Premiera GPT-5.2 to jasny sygnał, że firma postawiła wszystko na jedną kartę: chce być fundamentem, na którym budowane są aplikacje AI nowej generacji. Czas pokaże, czy ta kosztowna strategia pozwoli jej utrzymać się na szczycie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *