Generatywna AI: sukces finansowy tylko w 5% przypadków?
Amerykańskie spółki technologiczne specjalizujące się w sztucznej inteligencji zanotowały spadki na giełdzie, a indeks NASDAQ Composite stracił 1,4%. Wśród firm, których akcje potaniały, znalazły się Palantir (spadek o 9,4%) i Arm Holdings (spadek o 5%). Spadki zbiegły się w czasie z publikacją raportu firmy NANDA, która analizowała skuteczność wdrożeń generatywnej AI w przedsiębiorstwach. Raport ten ujawnił, że jedynie 5% pilotażowych projektów generatywnej AI osiąga etap produkcyjny i przynosi wymierne korzyści finansowe. Większość inicjatyw ma znikomy wpływ na zyski i straty firm.
Badanie NANDA opierało się na 52 wywiadach z decydentami w przedsiębiorstwach, analizie ponad 300 publicznych inicjatyw związanych z AI oraz ankiecie wypełnionej przez 153 liderów firm. Mierzono zwrot z inwestycji w okresie sześciu miesięcy od zakończenia fazy pilotażowej projektów gen AI.
Gdzie szukać zysków z AI?
Raport sugeruje, że podczas gdy wiele organizacji wdraża AI w obszarach kontaktu z klientem, najbardziej udane projekty znajdują się w tzw. back-office, czyli w wewnętrznych procesach firmy. Oszczędności generowane są głównie dzięki zmniejszeniu zapotrzebowania na usługi firm zewnętrznych i BPO (Business Process Outsourcing). Co ciekawe, wprowadzenie AI nie wpłynęło znacząco na poziom zatrudnienia w firmach.
Choć 90% pracowników deklaruje, że korzysta z publicznie dostępnych narzędzi AI, takich jak duże modele językowe (LLM) typu ChatGPT, te subiektywne korzyści rzadko przekładają się na wyniki całej organizacji. Około 40% ankietowanych firm płaci za subskrypcje LLM.
Brak kontekstu – główna przeszkoda
Właściciele nieudanych projektów często wskazywali na brak świadomości kontekstowej u modeli generatywnej AI – czyli ich niezdolność do adaptacji do zmieniających się okoliczności i zapamiętywania wcześniejszych zapytań. NANDA podkreśla, że kluczem do sukcesu jest współpraca z dostawcą, który może zapewnić system zdolny do uczenia się i dostosowywania do specyficznych potrzeb danej organizacji. Z raportu wynika, że 60-70% respondentów zgadza się ze stwierdzeniami, że system AI „nie uczy się na podstawie naszych opinii” i „za każdym razem wymaga zbyt dużej ilości ręcznego kontekstu.”
Sektory i działy – gdzie AI radzi sobie najlepiej?
Sektorem, który odnotował największe korzyści z generatywnej AI, są media i telekomunikacja, a następnie usługi profesjonalne, ochrona zdrowia i farmacja, sektor konsumencki i detaliczny oraz usługi finansowe. W sektorze energetycznym i materiałowym wdrażanie projektów generatywnej AI jest znikome.
Najczęściej projekty AI realizowane są w działach sprzedaży i marketingu, a najrzadziej w finansach i zakupach. Zadania takie jak zarządzanie relacjami z klientami są rzadko powierzane AI (tylko w 10% przypadków), podczas gdy streszczanie raportów lub pisanie e-maili nadal w 70% przypadków wykonują ludzie.
Krytyka metodologii i intencji
Sposób sformułowania raportu i brak akademickiej rygorystyczności sugerują, że jego celem jest raczej marketing niż merytoryczna i technologiczna dyskusja. Autorzy raportu zachęcają do tworzenia strategicznych partnerstw z dostawcami, którzy mogą zwiększyć szanse na sukces projektów generatywnej AI – a NANDA, jakby przypadkiem, sama oferuje takie partnerstwo. W podsumowaniu raportu czytamy o „bezprecedensowych możliwościach dla dostawców, którzy mogą dostarczyć systemy AI zdolne do uczenia się i głębokiej integracji.”
Mimo że raport firmy NANDA może budzić obawy wśród osób odpowiedzialnych za wdrażanie generatywnej AI, jego przesłanie jest osłabiane przez intencje, które stały za jego publikacją. Spadki na giełdzie mogły być spowodowane tendencyjnymi badaniami autorów mających w tym swój interes, jednak bardziej prawdopodobne jest, że raport NANDA odzwierciedla obawy związane z praktyczną efektywnością generatywnej AI jako narzędzia biznesowego. Inwestorzy i menedżerowie najwyraźniej patrzą na obietnice AI z coraz większym sceptycyzmem.
