Eric Schmidt twierdzi, że potencjał sztucznej inteligencji jest niedoceniany, szczególnie w automatyzacji zadań korporacyjnych
Eric Schmidt, były dyrektor generalny Google, stanowczo sprzeciwia się powszechnej opinii, jakoby sztuczna inteligencja była obecnie przedmiotem nadmiernego szumu. W rozmowie z profesorem Grahamem Allisonem na Uniwersytecie Harvarda, Schmidt stwierdził, że technologia ta jest w rzeczywistości „niedoceniana”, szczególnie w kontekście jej transformacyjnego potencjału dla sektora korporacyjnego. Jego zdaniem, prawdziwa rewolucja AI dopiero się rozpocznie, a jej epicentrum znajdzie się w automatyzacji „nudnych” i powtarzalnych procesów biznesowych.
Schmidt podkreśla, że największe korzyści płynące z AI ujawnią się niebawem, gdy firmy zaczną szeroko wdrażać rozwiązania automatyzujące fundamentalne, ale czasochłonne aspekty swojej działalności. Wskazał on takie obszary jak fakturowanie, księgowość, projektowanie produktów, zarządzanie dostawami i inwentaryzacją jako przykłady procesów, które pochłaniają miliardy dolarów rocznie i są idealnymi kandydatami do optymalizacji przez AI. To właśnie w tych „głębokich” warstwach organizacji ma nastąpić przełom, który znacząco zwiększy efektywność i obniży koszty operacyjne.
Niesłabnąca wiara Schmidta w AI, który odegrał kluczową rolę w początkowych inwestycjach Google w tę technologię oraz współautografił książkę na jej temat z Henrym Kissingerem, wynika z obserwacji, jak AI zaczyna generować kompletne programy komputerowe. „Koniec ze mną” – skomentował z pokorą, widząc, jak system AI tworzy od podstaw oprogramowanie. Dla programisty z 55-letnim doświadczeniem, było to „naprawdę głęboko poruszające” doświadczenie, które świadczy o ogromnym postępie i autonomii AI.
Mimo optymistycznej wizji Schmidta, nie wszyscy eksperci podzielają jego entuzjazm. Wielu ekonomistów, takich jak Ruchir Sharma, ostrzega przed symptomami bańki spekulacyjnej na rynku AI, wskazując na rosnące stopy procentowe jako potencjalny czynnik ryzyka. Podobne obawy wyrażali także liderzy technologiczni, w tym Sam Altman i Bill Gates, którzy dostrzegają analogie do epoki dot-comów. Schmidt jednak uważa, że rynek niedoszacowuje długoterminowego wpływu AI, szczególnie poza obszarem kodowania, w sektorach takich jak medycyna, rozwiązania klimatyczne i inżynieria. Według niego, obecne inwestycje w AI mają na celu przede wszystkim „automatyzację nudnych części biznesu”, co jest dopiero początkiem skali jej zastosowań.
