BiznesProgramowanie

Brian Armstrong stawia na AI: połowa kodu Coinbase ma być pisana przez sztuczną inteligencję już w październiku

Brian Armstrong, dyrektor generalny Coinbase, ogłosił, że do października połowa kodu powstającego każdego dnia na giełdzie kryptowalut ma być generowana przez sztuczną inteligencję. Armstrong podkreśla, że choć AI ma odgrywać kluczową rolę, to żaden kod nie trafi na produkcję bez weryfikacji i zrozumienia przez człowieka.

„Oczywiście, kod musi być sprawdzony i zrozumiały. Nie wszystkie obszary działalności mogą korzystać z kodu generowanego przez AI, ale powinniśmy używać go odpowiedzialnie, tak bardzo jak to możliwe” – napisał Armstrong na Twitterze.

Szybki wzrost popularności AI w Coinbase i branży

Obecnie około 40% kodu w Coinbase pochodzi z AI. Armstrong od dawna promuje ideę szerszego wykorzystania sztucznej inteligencji w firmie. W jednym z wywiadów przyznał nawet, że zwolnił programistów, którzy sprzeciwiali się korzystaniu z narzędzi AI.

Coinbase nie jest wyjątkiem. Z raportu OpsLevel wynika, że aż 94% firm technologicznych w czerwcu 2025 roku zatrudniało pracowników korzystających z asystentów kodowania AI. Kluczowe korzyści to zwiększenie produktywności i skrócenie czasu wprowadzania produktów na rynek.

AI-assisted coding polega na wykorzystaniu AI do szybkiego generowania kodu, który następnie jest debugowany, weryfikowany i rozumiany przez programistów.

Kontrowersje wokół vibe coding i przyszłości programistów

Jednocześnie rośnie popularność „vibe coding”, terminu spopularyzowanego przez Andreja Karpathy’ego, byłego dyrektora AI w Tesli. Vibe coding oznacza akceptację sugestii AI bez aktywnego nadzoru nad kodem.

Garry Tan, CEO Y Combinator, ujawnił, że aż 25% startupów z zimowej edycji programu akceleracyjnego w 2025 roku polegało na AI w 95% swojego kodu.

Tak szybki rozwój AI budzi obawy o przyszłość rynku pracy dla programistów. Pojawiają się pytania, czy ciągłe korzystanie z narzędzi AI nie doprowadzi do spadku umiejętności programistycznych i przeoczenia problemów z bezpieczeństwem.

Kwestia danych i własności

Art Abal, współzałożyciel sieci danych Vana, zwraca uwagę na kwestię danych wykorzystywanych do trenowania modeli AI. „Zastanawiam się, jaka część kodu generowanego przez AI została wytrenowana na danych stworzonych przez ludzi i jaka część wartości stworzonej przez tych ludzi do nich wraca? Obstawiam, że bliska zeru” – powiedział Abal.

„Potrzebujemy lepszego systemu własności danych. W przeciwnym razie ludzie, których dane wyszkoliły te modele, zostaną wykluczeni z innowacji i zysków z wydajności, które umożliwiły. Bez tego ludziom grozi stanie się niczym więcej niż 'dojnymi krowami danych’, bez końca wykorzystywanymi, nigdy nie wynagradzanymi” – dodaje.

Ambitny cel Briana Armstronga stawia pytania o przyszłość programowania i rolę sztucznej inteligencji w tym procesie. Czas pokaże, czy AI stanie się wsparciem dla programistów, czy zagrożeniem dla ich zawodu. Jedno jest pewne: dyskusja o etyce i własności danych w kontekście AI będzie coraz bardziej aktualna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *