Biznes

Amazon przejmuje Bee: Nowy krok w rozwoju noszonych urządzeń AI

Amazon rozszerza swoje operacje w dziedzinie sztucznej inteligencji, ogłaszając przejęcie startupu Bee. Firma Bee, która w ubiegłym roku pozyskała 7 milionów dolarów finansowania, jest znana z tworzenia innowacyjnych urządzeń noszonych, mających za zadanie rejestrować otoczenie audio użytkownika. Akwizycja, choć jeszcze niezamknięta, została potwierdzona przez Amazona w rozmowie z TechCrunch, po informacji udostępnionej na LinkedIn przez współzałożycielkę Bee, Marię de Lourdes Zollo.

Urządzenia Bee to zarówno samodzielna bransoletka, przypominająca opaski Fitbit, sprzedawana za około 50 dolarów z miesięcznym abonamentem w wysokości 19 dolarów, jak i aplikacja dla Apple Watch. Ich główna funkcja to ciągłe nagrywanie dźwięków z otoczenia, z możliwością ręcznego wyciszenia. Celem jest przetwarzanie konwersacji w celu generowania przypomnień i list zadań dla użytkownika. Zollo wspomniała wcześniej, że firma dąży do stworzenia 'telefonu w chmurze’, który umożliwiłby urządzeniu Bee dostęp do kont i powiadomień użytkownika, ułatwiając zarządzanie harmonogramem i komunikacją.

Filozofia Bee koncentruje się na dostarczeniu 'osobistej, wszędobylskiej inteligencji’, która ma być bardziej towarzyszem niż narzędziem, pomagając użytkownikom w refleksji, zapamiętywaniu i swobodniejszym poruszaniu się po świecie. W przeciwieństwie do innych firm, takich jak Rabbit czy Humane AI, które również próbowały swoich sił w sektorze noszonych urządzeń AI, jednak bez spektakularnych sukcesów, Bee różni się przystępną ceną. Ta strategia może przyciągnąć szersze grono konsumentów, którzy nie chcą ponosić dużych kosztów wstępnych.

Przejęcie Bee przez Amazon sygnalizuje zmianę w strategii technologicznej firmy, która do tej pory koncentrowała się na domowych asystentach głosowych, takich jak linia głośników Echo. Potwierdza to również rosnący trend w branży technologicznej: OpenAI pracuje nad własnym sprzętem AI, Meta integruje AI ze swoimi inteligentnymi okularami, a Apple podobno również pracuje nad podobnymi rozwiązaniami. Zainteresowanie noszonymi urządzeniami AI jest zrozumiałe, jednak wiąże się z szeregiem wyzwań.

Jednym z kluczowych aspektów jest oczywiście kwestia bezpieczeństwa i prywatności danych. Urządzenia nagrywające otoczenie nieustanenie budzą obawy o to, w jaki sposób firmy będą przetwarzać, przechowywać i wykorzystywać zarejestrowane dane do szkolenia sztucznej inteligencji. W swoich dotychczasowych zasadach prywatności Bee deklarowało, że użytkownicy mogą w każdej chwili usunąć swoje dane, a nagrania audio nie są zapisywane, przechowywane ani wykorzystywane do treningu AI. Aplikacja przechowuje jednak dane, które AI gromadzi o użytkowniku, co jest kluczowe dla jej funkcji asystenta. Bee informowało również o planach wdrożenia funkcji, która pozwoli użytkownikom definiować granice – zarówno tematyczne, jak i lokalizacyjne – automatycznie wstrzymujące proces uczenia się urządzenia. Dodatkowo firma planuje rozwój przetwarzania AI bezpośrednio na urządzeniu, co z reguły wiąże się z mniejszym ryzykiem dla prywatności niż przetwarzanie danych w chmurze.

Pozostaje jednak pytanie, czy te polityki prywatności utrzymają się po integracji Bee z Amazonem. Historia Amazona w kwestii zarządzania danymi użytkowników jest niejednoznaczna. W przeszłości firma udostępniała nagrania z osobistych kamer bezpieczeństwa Ring organom ścigania bez zgody właścicieli ani nakazu sądowego. Ponadto, w 2023 roku, Ring zawarło ugodę z Federalną Komisją Handlu w związku z zarzutami, że pracownicy i wykonawcy mieli nieograniczony dostęp do filmów klientów. To pokazuje, że mimo optymistycznych zapowiedzi, szczegóły wdrożenia polityk prywatności będą wymagały bacznego monitorowania po finalnym przejęciu Bee.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *