AI: rewolucja platformowa zamiast bańki spekulacyjnej, nowi giganci na horyzoncie?
Skala inwestycji w sztuczną inteligencję budzi uzasadnione pytania o ryzyko kolejnej bańki technologicznej. Jednak Rick Sherlund, doświadczony analityk rynków technologii, rozwiewa te obawy, wskazując, że mamy do czynienia raczej z głęboką zmianą platformową niż klasycznym zjawiskiem spekulacyjnym.
Zmiana paradygmatu, nie bańka
Sherlund, starszy doradca w Wedbush i założyciel Sherlund Partners, podkreśla, że rewolucje technologiczne, takie jak przejście od systemów mainframe do chmury czy rozwiązań mobilnych, zawsze kształtowały krajobraz gospodarczy, wynosząc na szczyt nowych graczy. Analogicznie, AI znajduje się na wczesnym etapie transformacji, zwłaszcza w sektorze biznesowym. Chociaż generatywne modele AI zdobyły popularność wśród konsumentów, ich masowa integracja z systemami korporacyjnymi dopiero nabiera tempa.
Oligopol i wysokie koszty wejścia
Obecny rynek AI przypomina oligopol, gdzie dominują nieliczni giganci technologiczni, jak Nvidia, OpenAI, Google czy Microsoft. Wysokie koszty związane z budową i utrzymaniem zaawansowanych modeli językowych, idące w miliardy dolarów, skutecznie ograniczają liczbę potencjalnych uczestników. To naturalnie prowadzi do koncentracji kapitału i talentów w rękach kilku uprzywilejowanych podmiotów.
Infrastruktura kluczem do sukcesu
Perspektywy rozwoju AI w dużej mierze zależą od inwestycji w infrastrukturę. Centra danych, energetyka, pamięć masowa i kapitał stanowią fundament, bez którego dalszy wzrost sektora będzie niemożliwy. Sherlund zwraca uwagę, że zapotrzebowanie na moc obliczeniową i inferencję w zastosowaniach biznesowych dopiero się rozkręca, co gwarantuje stały wzrost, niezależnie od krótkoterminowych wahań wycen rynkowych.
Nowi giganci na horyzoncie
Historia pokazuje, że każda rewolucja technologiczna wyłania nowych liderów. W przeszłości byli to tacy gracze jak Microsoft czy Apple, a w ostatnich latach Nvidia. W erze AI pytanie o to, kto zostanie dominującym graczem, pozostaje otwarte. Rynek jest zbyt młody, by dziś wskazywać jednego zwycięzcę. Pojawiają się nowi, ambitni gracze, a ci istniejący umacniają swoją pozycję, inwestując w badania i rozwój. Jednak jak w każdej rewolucji, finalny kształt rynku i jego bohaterowie dopiero zaczynają się krystalizować. Chociaż nie można wykluczyć lokalnych przewartościowań, zwłaszcza wśród startupów, fundamentalny trend pozostaje niezmienny: AI to kolejny etap ewolucji technologicznej, który z czasem zredefiniuje globalny układ sił gospodarczych.
