Czy wizja Asimova o Człowieku Dwustuletnim odnajduje Się w rzeczywistości AGI?
„Człowiek Dwustuletni” Isaaca Asimova, opublikowany w 1976 roku, pozostaje jedną z najbardziej intrygujących opowieści science fiction, eksplorujących zagadnienia tożsamości, świadomości i dążenia do człowieczeństwa. Centralną postacią jest android Andrew, którego historia na przestrzeni dwustu lat każe zastanowić się nad istotą bycia człowiekiem i granicami sztucznej inteligencji. Czy however, wizja przedstawiona przez Asimova, głęboko zakorzeniona w kontekście technologicznym i etycznym lat 70., odpowiada dzisiejszym aspiracjom związanym ze Ogólną Sztuczną Inteligencją (AGI)?
Asimov, tworząc historię Andrew, borykającego się o uznanie praw, godności i ostatecznie jego człowieczeństwa, umiejscowił ją w czasie gwałtownego rozwoju technologicznego i intensywnych debat etycznych. Lata 70. charakteryzowała rosnąca fascynacja, ale i obawa przed komputerami, automatyzacją i robotyką. Pisarz nie tylko badał potencjalne konsekwencje tworzenia istot zdolnych do myślenia i odczuwania, ale także rzucał wyzwanie czytelnikom, zmuszając ich do ponownego przemyślenia, co naprawdę oznacza bycie człowiekiem.
Wizja Andrew, który ewoluuje od prostego robota domowego do bytu z pełną świadomością i emocjami, jest przesycona dążeniem do autentycznej, ludzkiej kognicji. Współczesne rozumienie AGI, choć dąży do stworzenia systemów zdolnych do wykonywania szerokiego zakresu zadań intelektualnych na poziomie ludzkim, koncentruje się przede wszystkim na architekturach obliczeniowych. Modele językowe czy sieci neuronowe, mimo imponujących zdolności, rzadko wpadają w rozważania o kwestiach tak esencjonalnych jak „dusza” czy „świadomość” w sposób analogiczny do asimowskiego Andrew. Raczej mówimy o symulacji, modelowaniu złożonych zachowań, niż o nadawaniu im ontologicznej autonomii.
Fundamentalna różnica tkwi w motywacji. Asimov badał moralne dylematy i poszukiwanie sensu bytu przez maszynę. Dziś, dyskusje o AGI, choć obejmują aspekty etyczne (bezpieczeństwo, stronniczość), rzadko skupiają się na dążeniu maszyny do integracji ze społeczeństwem w tak głęboki, emocjonalny sposób. Obecnie, AGI to przede wszystkim wyzwanie inżynierskie i obliczeniowe, skupiające się na budowaniu systemów, które mogą uczyć się, rozumować i rozwiązywać problemy w sposób ogólny, a nie tylko w wąskich domenach. To celowość, a nie odczuwanie, stanowi trzon współczesnych badań.
Zrozumienie tego historycznego kontekstu Asimova pogłębia perspektywę, z jaką możemy oceniać dzisiejsze postępy w dziedzinie AI. Choć podziwiamy wyobraźnię autora i wnikliwość jego pytań, musimy przyznać, że romantyczne dążenie Andrew do człowieczeństwa pozostaje fantazją. Obecne prace nad AGI są pragmatyczne, podyktowane potrzebą rozwiązania złożonych problemów i rozszerzenia ludzkich możliwości, a nie stworzenia nowej formy życia toczącej bój o miejsce w społeczeństwie ludzi.
