Agenci AI

Przyszłość oprogramowania: Era agentów AI zamiast SaaS?

W obliczu rosnącej złożoności cyfrowego środowiska pracy, gdzie pracownicy wiedzy żonglerją kilkunastoma, a nawet kilkudziesięcioma różnymi narzędziami SaaS, obietnica uproszczenia procesów staje się coraz bardziej paląca. Dave Park, współzałożyciel i dyrektor generalny Narada AI, przedstawia radykalną wizję, która może całkowicie zmienić ten krajobraz. Według Parka, model SaaS, ugruntowany w dzisiejszym biznesie, zmierza ku schyłkowi, ustępując miejsca erze agentów AI.

Teza Parka, zaprezentowana na podcaście Equity TechCruncha, rezonuje z obserwowanymi trendami na rynku AI. Narada AI, firma wywodząca się z badań na UC Berkeley i debiutująca na TechCrunch Disrupt 2024, rozwija „duże modele akcji” (large action models). Stanowią one ewolucję znanych dużych modeli językowych (LLM), lecz ich kluczowa przewaga tkwi w zdolności do rozumowania i realizowania wieloetapowych zadań, nawet w środowiskach pozbawionych standardowych interfejsów API.

Istota argumentacji Parka opiera się na prostym, aczkolwiek uderzającym fakcie: przeciętny pracownik poświęca każdego dnia blisko dwie i pół godziny na ręczne wyszukiwanie i aktualizowanie danych w rozproszonych systemach SaaS. Narada AI proponuje przyszłość, w której rolę spoiwa pełnić będą modele agentowe. Mają one interpretować złożone zapytania użytkowników i autonomicznie operować w poprzek dotychczasowych silosów danych i aplikacji, by zrealizować zadanie. To fundamentalnie odmienne podejście od tradycyjnej automatyzacji, która zazwyczaj wymaga precyzyjnego programowania i integracji punkt do punktu.

Konwersacja na temat agentowych systemów AI nabiera szczególnego znaczenia w kontekście dynamicznego rozwoju tego segmentu. Ostatnia partia startupów inkubowanych przez Y Combinator obejmowała ponad 70 firm skoncentrowanych na technologiach agentowych. Dodatkowo, giganci branży, tacy jak Grammarly, aktywnie tworzą kompleksowe stosy pracy oparte na AI poprzez strategiczne partnerstwa i przejęcia. Sugeruje to szerokie przyjęcie i walidację koncepcji, która jeszcze niedawno mogła wydawać się futurystyczna.

Jednak, jak w każdej rewolucji technologicznej, pojawia się pytanie o gotowość przedsiębiorstw na tak głęboką transformację. Wdrożenie agentów AI na dużą skalę wymagać będzie nie tylko zmian technologicznych, lecz również kulturowych i organizacyjnych. Wyzwaniem będzie nie tylko zrozumienie różnic między agentami a tradycyjną automatyzacją, ale także unikanie „szału agentowego”, który może prowadzić do nieuzasadnionych inwestycji. Potencjalnie, rozwiązania takie jak te od Narada AI, mogą zdemokratyzować dostęp do zaawansowanych możliwości AI, czyniąc je dostępnymi nie tylko dla korporacji, ale również dla jednoosobowych działalności gospodarczych i małych zespołów.

Wizja, w której „używanie” poszczególnych aplikacji stanie się anachronizmem, sugeruje radykalną zmianę w interakcji człowiek–komputer. Zamiast otwierać dziesiątki programów, użytkownicy będą po prostu formułować swoje cele, a inteligentni agenci odpowiedzialni będą za ich realizację w tle, niezależnie od bazowych narzędzi. To perspektywa, która może znacząco zwiększyć efektywność i uwolnić czas dla pracowników, pozwalając im skupić się na bardziej strategicznych aspektach pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *