Internet w erze AI: maszyny dominują, przeglądarka staje się operatorem zadań
Współczesny internet, mimo swojej dynamiki i skomplikowania, wciąż opiera się na interakcji człowieka z interfejsem. To my klikamy, wypełniamy formularze, dokonujemy wyborów. Jednak wizja Tima Bernersa-Lee sprzed dziesięcioleci, zakładająca, że sieć będzie obsługiwana przez „inteligentnych agentów”, staje się rzeczywistością. Przełom w technologii dużych modeli językowych sprawia, że sztuczna inteligencja przestaje być jedynie narzędziem do odpowiadania na pytania, zyskując zdolność do aktywnego działania i realizacji złożonych procesów.
Od sieci dla ludzi do sieci dla maszyn
Obecnie stoimy u progu fundamentalnej zmiany. Internet, który dotychczas ewoluował pod kątem ludzkich potrzeb i percepcji, przechodzi transformację w infrastrukturę projektowaną głównie z myślą o agentach AI. Kluczowym elementem tej ewolucji jest dążenie do ujednolicenia komunikacji. Współczesna sieć to mozaika tysięcy interfejsów API i specyficznych dialektów poszczególnych usług. O ile człowiekowi względnie łatwo jest adaptować się do tych różnic, dla agenta AI taka fragmentaryzacja stanowi poważne wyzwanie integracyjne.
Dlatego kluczową rolę odgrywają otwarte standardy, takie jak Model Context Protocol (MCP), Agent2Agent (A2A) Google’a czy Agentic Commerce Protocol (ACP) rozwijany przez OpenAI i Stripe. Mają one za zadanie standaryzować sposób, w jaki agenci komunikują się z usługami, wymieniają dane i koordynują swoje działania. MCP umożliwia agentom „odpytywanie” usług o ich możliwości i bezpieczne ich wykorzystanie, eliminując potrzebę indywidualnych integracji. Podobnie A2A ma zapewnić płynną komunikację i współpracę między agentami od różnych dostawców i platform, umożliwiając delegowanie i koordynację zadań.
Przeglądarka jako operator zadań
Najbardziej widoczne zmiany zachodzą w obszarze przeglądarek. Dotychczas pełniły rolę okna na świat internetu, służąc głównie do konsumpcji treści. Teraz ewoluują w platformy operacyjne dla agentów AI. Przykładem jest Operator OpenAI, włączony do ChatGPT, który pozwala modelom AI korzystać z wirtualnej przeglądarki i wykonywać zadania wymagające ludzkiej interakcji, takie jak klikanie czy wypełnianie formularzy.
Kolejnym krokiem jest ChatGPT Atlas – przeglądarka, w której sztuczna inteligencja rozumie kontekst wyświetlanych treści i realizuje zadania bez potrzeby ręcznego kopiowania i wklejania informacji. To narzędzie jest projektowane z myślą o automatyzacji złożonych procesów, od researchu, przez wybór produktów, po płatność i zarządzanie kalendarzem. Podobnie Perplexity stworzyło Comet, przeglądarkę „AI-first”, w której asystent sztucznej inteligencji prowadzi całe sesje przeglądania, a rola użytkownika sprowadza się do precyzowania intencji.
Agentic commerce i nowa ekonomia uwagi
Szczególnie przełomowym obszarem są zakupy. Funkcja Instant Checkout w ChatGPT, oparta na Agentic Commerce Protocol (ACP), to pierwszy krok w kierunku tzw. „agentic commerce”. Pozwala ona na przejście od rozmowy z AI do finalizacji transakcji płatniczej w tym samym interfejsie. ACP, rozwijane we współpracy ze Stripe, ma stać się otwartym standardem dla integracji e-sklepów, redefiniując proces zakupowy.
Pojawienie się agentów AI zmienia również ekonomię internetu. Dotychczas monetyzacja opierała się na ludzkiej uwadze – SEO, reklamy, angażujące treści. W nowym modelu kluczowa staje się „uwaga agenta”. Reklamy i banery tracą znaczenie na rzecz rankingów, wiarygodności źródeł, transparentności cen i struktury danych, które agent może efektywnie przetworzyć. „The Economist” opisuje to jako przejście od internetu „pull” (gdzie człowiek inicjuje) do internetu „push”, gdzie agent coraz częściej dostarcza gotowe rozwiązania i propozycje.
Firmy, które zaadaptują standardy przyjazne dla agentów (np. ACP), zyskają przewagę, stając się łatwiejszym celem dla cudzych asystentów AI. Otwarta infrastruktura, rozwój projektów pod parasolem Linux Foundation, takich jak Agentic AI Foundation, sugerują dynamiczny wzrost ekosystemu, gdzie odbiorcą usług coraz częściej będzie algorytm.
Wyzwania i ryzyka: manipulacja i bezpieczeństwo
Wraz z nowymi możliwościami, pojawiają się również nowe wyzwania. Jednym z głównych jest ryzyko manipulacji agentów, na przykład poprzez pośrednie „prompt injection”. W tej sytuacji złośliwe instrukcje mogą być ukryte w treści strony internetowej lub pliku, przejmując kontrolę nad działaniami agenta. Badania z 2025 roku alarmują, że agenci przeglądarek mogą być podatni na takie ataki, jeśli ich architektura nie zapewnia odpowiedniej izolacji treści i rygorystycznych ograniczeń uprawnień.
Dodatkowo, nowe standardy dla agentów są narażone na klasyczne luki bezpieczeństwa. Przykładem jest odkryta w projekcie NLWeb krytyczna luka typu „path traversal”, która dowodzi, że w pośpiechu tworzenia przyszłego internetu łatwo jest powielić błędy przeszłości, ale tym razem ze znacznie większymi konsekwencjami – agenci potrafią bowiem nie tylko czytać, ale i wykonywać realne akcje.
W tej nowej rzeczywistości rola człowieka ulegnie transformacji. Z operatora UI (interfejsu użytkownika) stanie się on osobą definiującą cele, ograniczenia i poziom zaufania dla agentów. Sztuczna inteligencja będzie coraz sprawniej realizować zadania, jednak internet dla maszyn wymagać będzie nowej etyki i inżynierii bezpieczeństwa. To dopiero początek znacznie szerszej automatyzacji.
