Administracja

Urzędnik na sterydach? Blisko połowa polskiej administracji już używa AI

Polska administracja publiczna przestała kojarzyć się wyłącznie z papierowym formularzem. Aż 46% urzędników deklaruje, że w codziennej pracy korzysta z narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji. To nie jest odległa wizja przyszłości, lecz realny audyt teraźniejszości przeprowadzony na próbie ponad 6 tysięcy pracowników ze 1361 urzędów.

Cyfrowe wsparcie w gąszczu przepisów

Urzędnicy nie szukają w sztucznej inteligencji rozrywki. Ich głównym celem jest przetrwanie w realiach nadmiaru informacji. Duże modele językowe stają się nawigacją w labiryncie przepisów i dokumentacji, co ma pomóc wyeliminować najbardziej rutynowe, nużące czynności.

To próba przeskoczenia systemowych barier, które od dekad hamują modernizację kraju.

Podział na technokratów i administratorów

Chociaż sztuczna inteligencja przenika każdą warstwę hierarchii, sposób jej postrzegania zależy od pełnionej funkcji. Pracownicy techniczni, w tym programiści i informatycy, widzą w algorytmach sojusznika – niemal 30% z nich ocenia wpływ AI na swoją karierę pozytywnie. Wykorzystują oni duże modele językowe do analizy dokumentacji technicznej i podnoszenia kompetencji, co traktują jako polisę ubezpieczeniową przed automatyzacją.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda wśród pracowników administracyjno-merytorycznych. Tutaj optymizm wyraża zaledwie 16% badanych.

Pięciolatka lęku

Technologia budzi fascynację, ale też egzystencjalny niepokój. Co szósty urzędnik obawia się, że w ciągu najbliższych pięciu lat sztuczna inteligencja całkowicie przejmie jego stanowisko pracy.

Paradoksalnie, największy lęk odczuwają najmłodsi pracownicy.

To pokoleniowy dysonans: młodzi najlepiej radzą sobie z obsługą AI i najwyżej oceniają swoje cyfrowe umiejętności, a jednocześnie to oni z największym niepokojem patrzą w przyszłość. Wiedzą, że narzędzie, którym się posługują, jest wystarczająco sprawne, by docelowo stać się ich zamiennikiem.

Głód edukacji jako wentyl bezpieczeństwa

  • 87% respondentów wyraża chęć udziału w kursach dotyczących sztucznej inteligencji.
  • Sektor publiczny wykazuje niemal całkowitą gotowość na adaptację technologiczną.
  • Kluczowym wyzwaniem pozostaje przekucie entuzjazmu w bezpieczne procedury.

Polska biurokracja stoi przed historyczną szansą. Jeśli 36% urzędników słusznie przewiduje, że AI radykalnie zmieni sytuację zawodową w sektorze, to masowa chęć do nauki jest sygnałem dla decydentów: urzędnicy nie chcą walczyć z maszyną, chcą nauczyć się ją nadzorować. Pytanie tylko, czy państwowe regulacje nadążą za tempem, w jakim urzędnicy wdrażają ChatGPT do swoich codziennych zadań.