BiznesInfrastruktura

OpenAI inwestuje setki miliardów dolarów w infrastrukturę AI. Broadcom dołącza do AMD i Nvidii.

OpenAI kontynuuje ekspansję w obszarze infrastruktury obliczeniowej dla sztucznej inteligencji. Firma ogłosiła właśnie partnerstwo z producentem półprzewodników, firmą Broadcom, na dostawę akceleratorów AI o łącznej mocy 10 gigawatów. Układy te mają trafić do centrów danych OpenAI i jej partnerów w latach 2026-2029.

Szczegóły finansowe umowy nie zostały ujawnione, jednak Financial Times szacuje, że jej wartość może sięgnąć od 350 do 500 miliardów dolarów. To kolejna z serii inwestycji OpenAI w infrastrukturę. W ubiegłym tygodniu firma poinformowała o zakupie dodatkowych układów od AMD o wartości dziesiątek miliardów dolarów.

Wrześniem z kolei zdominowały doniesienia o planowanej inwestycji Nvidii rzędu 100 miliardów dolarów w OpenAI, wraz z listem intencyjnym na dostawę układów o mocy 10 gigawatów. Niepotwierdzone oficjalnie informacje mówią również o historycznej umowie z Oracle na infrastrukturę chmurową o wartości 300 miliardów dolarów. OpenAI nie potwierdziło tych informacji, mimo zapytania ze strony Techcrunch.

Własne rozwiązania OpenAI. Czy to początek końca dominacji Nvidii?

OpenAI podkreśla, że projektując własne chipy i systemy, może zaimplementować wiedzę zdobytą podczas rozwoju najnowocześniejszych modeli i produktów bezpośrednio w sprzęcie, co ma odblokować nowe poziomy możliwości i inteligencji. Choć firma nie komunikuje tego wprost, można przypuszczać, że budowa własnych rozwiązań to próba uniezależnienia się od dominującej pozycji Nvidii na rynku akceleratorów AI.

Intensywne inwestycje OpenAI w infrastrukturę obliczeniową świadczą o determinacji firmy w rozwoju sztucznej inteligencji. Partnerstwo z Broadcom, obok umów z AMD i potencjalną współpracą z Nvidią i Oracle, sytuuje OpenAI w czołówce podmiotów kształtujących przyszłość AI. Pytanie, czy tak gigantyczne nakłady finansowe przełożą się na realne przełomy w tej dziedzinie. Odpowiedź poznamy w ciągu najbliższych lat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *