AdministracjaInfrastruktura

Kraków z drugą fabryką AI. UE i Polska przeznaczą około 300 mln zł na projekt Gaia

Dotacja i skala projektu

Komisja Europejska zakwalifikowała projekt fabryki sztucznej inteligencji Gaia w Krakowie do unijnego programu wsparcia — poinformował wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Na realizację przedsięwzięcia przewidziano środki sięgające około 300 mln zł, co w przybliżeniu odpowiada 70 mln euro. Zgodnie z przedstawionymi danymi, wkład finansowy pochodzi zarówno ze środków unijnych, jak i krajowych; KE wskazała, że jej część wynosi w przybliżeniu 38 mln euro, a resztę zapewni strona polska.

Co to oznacza dla Polski

Powstanie Gaiai sprawi, że Polska znajdzie się w wąskim gronie państw UE dysponujących więcej niż jedną taką instalacją — obok Niemiec i Hiszpanii. To drugi projekt tego typu w kraju po uruchomieniu wcześniej infrastruktury w Poznaniu (PCSS), co według rządowych przedstawicieli ma świadczyć o rosnącym udziale Polski w rozwijającym się europejskim ekosystemie AI.

Zakres i deklarowane korzyści

Inwestycja ma obejmować budowę nowoczesnej infrastruktury obliczeniowej oraz rozwój technologii sztucznej inteligencji. Wiceminister Standerski zapowiadał, że dzięki projektowi moce obliczeniowe Polski zostaną nie tylko podwojone, lecz potrojone w perspektywie najbliższych miesięcy. Minister cyfryzacji i wicepremier Krzysztof Gawkowski podkreślał praktyczne zastosowania: szybsza diagnostyka onkologiczna, lepsze modelowanie ryzyka powodziowego, wsparcie rolnictwa w przeciwdziałaniu suszom, optymalizacja zużycia energii czy analityka miejskiego ruchu pomagająca ograniczać korki. Wskazywano też na aspekty związane z cyberbezpieczeństwem i ochroną infrastruktury krytycznej.

Między obietnicą a wyzwaniem

Ogłoszenie finansowania to ważny krok, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów. Budowa i uruchomienie dużej fabryki AI wiążą się z wyzwaniami technicznymi (chłodzenie, zasilanie, dostęp do akceleratorów), logistycznymi (dostawy sprzętu) oraz kadrowymi — potrzebna będzie pula specjalistów zdolnych obsługiwać i rozwijać infrastrukturę. Istotne będzie także zapewnienie interoperacyjności projektów z ośrodkami akademickimi i sektorem prywatnym, aby moce obliczeniowe przekładały się na realne zastosowania gospodarcze i badawcze.

Polityka i rywalizacja o talenty

W komunikatach rządowych obecne są elementy narracji politycznej — podkreślanie, że Polska jest „w gronie zwycięzców”. Takie akcenty nie powinny jednak przesłaniać konieczności długofalowego planowania: inwestycje w infrastrukturę obliczeniową muszą iść w parze z programami kształcenia, badaniami oraz polityką przyciągania i zatrzymywania talentów. W przeciwnym razie mocne centra obliczeniowe ryzykują byciem wyspami technologicznych zasobów, z których korzyść odniosą przede wszystkim zewnętrzne firmy.

Transparentność wydatków i harmonogram

W komunikatach zabrakło szczegółowego harmonogramu oraz kryteriów użytkowania mocy obliczeniowych — kto, na jakich zasadach i w jakim priorytecie będzie miał do nich dostęp: nauka, administracja, firmy komercyjne? Ważne będzie też monitorowanie efektywności wydatkowanych środków i raportowanie postępu inwestycji zgodnie z wymogami zarówno krajowymi, jak i unijnymi.

Wniosek

Dofinansowanie fabryki Gaia w Krakowie to konkretna szansa na zwiększenie zdolności obliczeniowych kraju i na wzmocnienie polskiej pozycji w europejskiej konkurencji technologicznej. Jednak aby inwestycja przyniosła obiecywane korzyści dla służby zdrowia, infrastruktury czy gospodarki, musi być prowadzona równolegle z polityką rozwoju kompetencji, jasnymi zasadami dostępu do zasobów i przejrzystym nadzorem nad realizacją projektu. Bez tych elementów ryzyko pozostaje takie samo: silna infrastruktura, słabe wykorzystanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *