Przepaść w wartości AI pogłębia się. Tylko 5% firm realnie zarabia na inwestycjach w sztuczną inteligencję.
W krajobrazie biznesowym, gdzie sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej wszechobecna, Boston Consulting Group (BCG) bije na alarm. Z ich najnowszego raportu wynika, że zaledwie 5% firm skutecznie przekuwa inwestycje w AI na realne zyski finansowe na dużą skalę. Kontrast jest uderzający: aż 60% przedsiębiorstw nie dostrzega żadnej istotnej wartości dodanej, pomimo znaczących nakładów na tę technologię.
„Firmy, które naprawdę czerpią korzyści z AI, nie tylko automatyzują procesy, ale wręcz przekształcają i redefiniują sposób funkcjonowania swoich biznesów. I tym samym oddalają się od reszty stawki” – komentuje Nicolas de Bellefonds, dyrektor zarządzający, starszy partner i globalny lider inicjatyw AI w BCG.
Liderzy AI odskakują reszcie
Najlepiej prosperujące organizacje, określane przez BCG mianem „future-built”, nie tylko osiągają sukces, ale wręcz tworzą coraz większą przepaść pod względem wartości generowanej przez AI. Już teraz generują 1,7 raza większy wzrost przychodów i 1,6 raza wyższe marże EBIT niż firmy z technologicznym opóźnieniem. Ta elitarna grupa przeszła od pojedynczych eksperymentów do fundamentalnego przeobrażania swoich operacji, napędzając zwrot dla akcjonariuszy poprzez wzrost przychodów i mierzalne usprawnienia przepływu pracy.
Pozostałe 35% firm podejmuje wysiłki, aby zwiększyć skalę wykorzystania AI, ale przyznają, że nie robią tego wystarczająco szybko, aby dotrzymać kroku liderom. „Future-built”, które wcześnie zebrały żniwa, teraz reinwestują swoje zyski, aby jeszcze bardziej się oddalić. Planują one wydać o 26% więcej na IT i przeznaczyć aż 64% większą część swojego budżetu IT na AI w 2025 roku. W rezultacie ich całkowite inwestycje w AI są o 120% wyższe niż u wolniej rozwijających się konkurentów. Konsekwencją tego jest fakt, że firmy „future-built” spodziewają się dwukrotnie większego wzrostu przychodów i 1,4 raza większej redukcji kosztów dzięki swoim aplikacjom AI.
Błędne koło porażki
Dla opóźnionych firm, którym brakuje podstawowych możliwości i które nie generują niemal żadnej wartości, tworzy to – jak to określa BCG – „błędne koło przegrywania”. Kluczową przyczyną tej dysproporcji jest brak przywództwa. Wśród firm z opóźnieniem najwyższe kierownictwo często deleguje strategię AI na średni lub niższy szczebel zarządzania, nie potrafi sformułować jasnej wizji wartości z inwestycji i rozprasza zasoby zbyt cienko na niezwiązane ze sobą inicjatywy.
Sekret sukcesu tkwi w sprawdzonym scenariuszu, którym kieruje się 5% liderów. Firmy te traktują AI jako wieloletni program sponsorowany przez zarząd i dyrektora generalnego, z ambitnymi, jasno określonymi celami. Niemal wszyscy liderzy szczebla C w organizacjach „future-built” są głęboko zaangażowani w AI, w porównaniu z zaledwie 8% w firmach z opóźnieniem.
Przełamywanie barier w implementacji AI
Organizacje liderów promują model współodpowiedzialności między działami biznesowymi i IT – praktykę, którą stosują 1,5 raza częściej niż ich konkurenci. Jeden z wyższych rangą menedżerów w branży detalicznej powiedział BCG, że koncentruje się w szczególności na sponsorskim wsparciu i przejmowaniu odpowiedzialności za korzyści płynące z AI przez biznes, co stwarza przestrzeń do inwestowania. Liderzy nie tylko automatyzują istniejące procesy. Koncentrują się na przekształcaniu i tworzeniu podstawowych przepływów pracy w biznesie, w których tkwi większość wartości. Raport wykazał, że 70% potencjalnej wartości AI koncentruje się w podstawowych funkcjach, takich jak badania i rozwój, sprzedaż, marketing i produkcja. Firmy „future-built” traktują priorytetowo to przekształcanie, dzięki czemu 62% ich inicjatyw AI jest już wdrożonych, w porównaniu z zaledwie 12% w przypadku opóźnionych firm.
Potęga agentów AI
Przyspieszeniem powiększania się luki wartości jest pojawienie się i rozwój tak zwanego agentic AI – które łączy możliwości predykcyjne i generatywne – pozwalając mu „rozumować, uczyć się i działać autonomicznie” z minimalnym udziałem człowieka. Agenci AI mogą być postrzegani jako cyfrowi pracownicy, zdolni do obsługi złożonych przepływów pracy, od zarządzania łańcuchem dostaw po obsługę klienta. Choć w 2024 roku temat ten był ledwie omawiany, agentic AI stanowi już 17% całkowitej wartości AI w 2025 roku, a do 2028 roku ma wzrosnąć niemal dwukrotnie, do 29%. Najlepsze firmy szybko się rozwijają, a jedna trzecia z nich już korzysta z agentów, w porównaniu z niemal żadną z opóźnionych firm. Liderzy priorytetowo traktują przypadki użycia agentów w zakresie doświadczeń klientów, a obsługa klienta jest najważniejszym obszarem zainteresowania dla 50% firm.
„Agentic AI to nie jest przyszła koncepcja – to już teraz zmienia przepływy pracy i redefiniuje role. Firmy powinny postrzegać to jako kolejny krok w skalowaniu AI, a nie jako punkt wyjścia” – mówi Amanda Luther, dyrektor zarządzająca i starszy partner w BCG. „Agenci stanowią ogromną szansę, ale nie są po prostu plug-and-play: firmy pilnie muszą przeprojektować sposób wykonywania pracy, uwzględniając wpływ agentów na istniejące procesy, role i umiejętności”.
Inwestycja w ludzi
Talent to kolejny kluczowy wyróżnik. Zamiast skupiać się na utracie miejsc pracy, firmy „future-built” agresywnie podnoszą kwalifikacje swoich pracowników, aby mogli współpracować z AI. Planują przeszkolić ponad 50% swoich wewnętrznych pracowników, inwestując w powszechne wdrażanie AI wśród pracowników i wydzielając dedykowany czas na ustrukturyzowane uczenie się. Takie podejście jest sześciokrotnie bardziej prawdopodobne niż w firmach z opóźnieniem. Angażują one również pracowników dwa razy częściej w proces współprojektowania i przekształcania przepływów pracy w celu włączenia agentów AI, zapewniając płynniejsze wdrażanie i budowanie zaufania.
Koniec z izolacją
Wiodące organizacje unikają ciężaru izolowanych, nieskalowalnych dowodów koncepcji GenAI, budując na centralnej, zintegrowanej platformie AI. Są one trzykrotnie bardziej skłonne do prowadzenia takiej platformy, co pozwala im budować wspólne możliwości w zakresie bezpieczeństwa i monitoringu tylko raz, a następnie wykorzystywać je ponownie, przyspieszając wdrażanie i zapewniając skalę w całej firmie. Ponad połowa tych firm działa na jednym, ogólnofirmowym modelu danych, w porównaniu z zaledwie czterema procentami ich stagnujących konkurentów, co daje zespołom szybki dostęp do wiarygodnych i zarządzanych danych.
Czas na zmiany
Dla 95% firm, które pozostają w tyle, przesłanie jest pilne. Ścieżka do sukcesu jest jasno wytyczona, ale wymaga fundamentalnej zmiany sposobu myślenia i organizacji. BCG radzi, aby przestrzegać „zasady 10-20-70”, zgodnie z którą wysiłki transformacyjne powinny koncentrować się w 70% na ludziach i procesach, w 20% na technologii, a tylko w 10% na samych algorytmach. Największe przeszkody w osiągnięciu wartości z inwestycji w AI nie są natury technicznej, ale organizacyjnej, związane z ludźmi, strategią i procesami. W miarę jak technologia się rozwija, a liderzy przyspieszają, okno możliwości dogonienia zamyka się szybko. Firmy, które nie podejmą zdecydowanych działań już teraz, ryzykują, że zostaną trwale w tyle.
