Czy humanizacja AI to droga do postępu, czy pułapka na ludzkość?
Wizja przyszłości, w której każdy człowiek ma do dyspozycji osobistego asystenta AI, rozpala wyobraźnię. Firmy technologiczne prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej zaawansowanych chatbotów, obiecując rewolucję w sposobie, w jaki pracujemy, uczymy się i wchodzimy w interakcje ze światem. Jednak, jak alarmują eksperci, obok obiecujących narzędzi pojawiają się również niepokojące trendy. Humanizacja AI, choć na pierwszy rzut oka wydaje się naturalnym krokiem w rozwoju technologii, może prowadzić do niebezpiecznych konsekwencji.
Przykładem takiego podejścia jest Grok, chatbot firmy xAI, reklamowany przez Elona Muska jako „najinteligentniejsza AI na świecie”. Najnowsza aktualizacja Groka to Ani, cyfrowa dziewczyna w stylu anime, wzbogacona o aspekty związane z treściami pornograficznymi. Konkurencja nie pozostaje w tyle – OpenAI również eksperymentuje z personami swoich chatbotów, wprowadzając modele o różnych charakterach i sposobach interakcji z użytkownikiem.
Problem w tym, że zamiast skupić się na rozwijaniu AI jako narzędzia do rozwiązywania problemów i wspierania ludzkiego rozwoju, firmy coraz częściej proponują nam cyfrowych towarzyszy, kochanków i terapeutów. Inżynierowie projektują systemy, które wykorzystują naturalną ludzką tendencję do antropomorfizacji – przypisywania ludzkich cech obiektom nieożywionym. To sprawia, że interakcja z chatbotem wydaje się bardziej intuicyjna i naturalna, ale jednocześnie stwarza ryzyko, że użytkownicy zaczną traktować go jak człowieka, przypisując mu uczucia, intencje i świadomość.
Choć firmy takie jak Google DeepMind i Anthropic deklarują, że ich celem jest tworzenie AI, która przyniesie korzyści całej ludzkości, ich działania zdają się przeczyć tym zapewnieniom. Zamiast rozwijać AI jako narzędzie naukowe i badawcze, tworzą systemy, które mają przede wszystkim zaspokajać nasze potrzeby emocjonalne. Prowadzi to do tworzenia więzi parasocjalnych – relacji jednostronnych, w których użytkownik angażuje się emocjonalnie, ale nie otrzymuje wzajemności.
Antropomorfizacja AI ma poważne konsekwencje. W łagodniejszej formie prowadzi do tego, że użytkownicy zaczynają dziękować chatbotom, jakby rozmawiali z drugim człowiekiem. W skrajnych przypadkach ludzie wierzą, że ich AI-towarzysze odczuwają ból, odwzajemniają uczucia lub rozumieją ich problemy. Znane są nawet przypadki zawierania małżeństw z chatbotami. Z drugiej strony, doświadczenia z humanizowaną AI mogą prowadzić do negatywnych konsekwencji, takich jak samookaleczenia czy agresja wobec innych osób. Niektórzy użytkownicy traktują AI jako obiekt, który można obrażać i manipulować.
Czy zatem powinniśmy całkowicie pozbawić AI cech ludzkich? Takie rozwiązanie proponuje filozof Daniel Dennett, argumentując, że może to być jedyna nadzieja dla ludzkości. Jednak nie jest to proste, ponieważ wielu użytkowników zdążyło już nawiązać silne emocjonalne więzi z antropomorfizowanymi systemami. Rezygnacja z ludzkich cech chatbotów może wywołać u nich poczucie straty i żalu. To właśnie sprawia, że antropomorfizacja jest tak problematycznym modelem projektowym.
Pionier sztucznej inteligencji, Geoffrey Hinton, ostrzega, że systemy AI mogą stać się niebezpiecznie kompetentne. Jednak jeszcze bardziej niepokojące jest to, że są one antropomorfizowane. Firmy technologiczne coraz częściej zaspokajają nasze pragnienia posiadania AI-towarzysza, niezależnie od tego, czy jest to seksbot, czy terapeuta. To sprawia, że systemy te stają się niebezpieczne już dziś. Jeśli okaże się, że AI nie może osiągnąć świadomości, nasze decyzje o nadawaniu jej ludzkich cech staną się przyczyną cierpienia. Z drugiej strony, jeśli AI kiedykolwiek osiągnie świadomość, zmuszanie jej do funkcjonowania w ludzkiej formie może prowadzić do zupełnie nowego rodzaju i skali cierpienia.
Prawdziwe zagrożenie związane z antropomorficzną AI nie leży w odległej przyszłości, w której maszyny przejmą kontrolę nad światem. Zagrożenie jest tu i teraz, ukryte w iluzji, że te systemy są takie jak my. To nie jest model, który przyniesie korzyści całej ludzkości lub pomoże nam zrozumieć wszechświat. W imię dobra społecznego i naukowego musimy oprzeć się antropomorficznemu projektowaniu i rozpocząć proces deantropomorfizacji AI.
