Polityka

Trump przedstawia agresywny plan dla AI: Deregulacja kluczem do dominacji USA

Były prezydent Donald Trump ogłosił w Waszyngtonie swój „Amerykański Plan Działań w dziedzinie AI” – kompleksową strategię, która ma na celu przyspieszenie innowacji i umocnienie pozycji USA jako lidera w dziedzinie sztucznej inteligencji. Ujawniony plan, nazwany agresywnym i opartym na niskiej regulacji, ma na celu sprostać chińskiej konkurencji i zagwarantować amerykańską dominację technologiczną.

25-stronicowy dokument identyfikuje trzy kluczowe kierunki: przyspieszenie innowacji, budowę niezbędnej infrastruktury oraz międzynarodowe przywództwo w dziedzinie AI. Administracja Trumpa traktuje rozwój sztucznej inteligencji jako fundamentalny element utrzymania supremacji gospodarczej i militarnej kraju. Warto zauważyć, że aspekty środowiskowe zostały w planie marginalizowane.

Deregulacja jako fundament

Centralnym filarem strategii jest radykalna deregulacja. Plan zawiera ponad 90 propozycji rządowych, które mają na celu „usunięcie biurokracji i uciążliwych regulacji”, które mogłyby hamować rozwój sektora prywatnego. Trump podkreślił, że zwycięstwo w wyścigu AI będzie wymagało „nowego ducha patriotyzmu i narodowej lojalności w Dolinie Krzemowej i poza nią”. Krytykował również amerykańskie giganty technologiczne za lokalizowanie produkcji za granicą i unikanie płacenia podatków w kraju.

Co więcej, plan wzywa agencje federalne do znalezienia sposobów na prawne uniemożliwienie stanom wprowadzania własnych regulacji dotyczących AI, grożąc cofnięciem federalnej pomocy finansowej. „Musimy mieć jeden federalny standard, a nie 50 różnych stanów regulujących tę przyszłościową branżę” – stwierdził Trump. Posunięcie to spotkało się z natychmiastową krytyką ze strony American Civil Liberties Union, które obawia się, że doprowadzi to do podważenia inicjatyw chroniących prawa obywatelskie i zapobiegających wykorzystywaniu stronniczych systemów AI w obszarach takich jak zatrudnienie, edukacja, opieka zdrowotna i policja.

„Obiektywna prawda” i prawa autorskie

Plan Trumpa kładzie także nacisk na to, aby systemy AI były „wolne od ideologicznych uprzedzeń” i dążyły do „obiektywnej prawdy”, zamiast do tego, co administracja nazywa „agendami inżynierii społecznej”, takimi jak różnorodność i włączenie. Kryterium to miałoby zastosowanie do firm AI współpracujących z rządem federalnym.

Były prezydent odniósł się również do kwestii praw autorskich, sugerując, by rozwój AI był w dużej mierze zwolniony z roszczeń w tym zakresie. Obecnie jest to przedmiotem licznych sporów prawnych. „Nie można oczekiwać udanego programu AI, gdy za każdy przeczytany czy przestudiowany artykuł, książkę czy cokolwiek innego ma się płacić” – argumentował.

Infrastruktura kosztem środowiska

Istotnym elementem planu jest budowa infrastruktury AI, w tym usprawnienie pozwolenia na budowę centrów danych i obiektów energetycznych. Dokument zakłada, że w celu przyspieszenia budowy zostaną pominięte kwestie środowiskowe. Administracja, która odrzuca międzynarodowe dowody naukowe dotyczące kryzysu klimatycznego, proponuje stworzenie nowych zwolnień z ocen oddziaływania na środowisko dla budowy centrów danych oraz rozszerzenie dostępu do gruntów federalnych na potrzeby rozwoju infrastruktury AI. Trump wezwał również do szybkiej budowy elektrowni węglowych i jądrowych, by zaspokoić zapotrzebowanie na energię dla centrów danych.

Walka o globalne rynki

Strategia koncentruje się także na „przeciwdziałaniu chińskim wpływom w międzynarodowych organach zarządzających” oraz wzmocnieniu kontroli eksportu zaawansowanych technologii obliczeniowych AI. Jednocześnie rząd ma wspierać amerykańską technologię w podbijaniu rynków zagranicznych, co zostało zapisane w osobnym rozporządzeniu wykonawczym. Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, stwierdził, że te plany pomogą „zapewnić, że Ameryka wyznaczy światowy złoty standard technologiczny, a świat nadal będzie działał na amerykańskiej technologii”.

Krytycy planu zarzucają, że polityka Trumpa jest prezentem dla amerykańskich gigantów technologicznych, które w związku z rosnącymi potrzebami obliczeniowymi AI zmniejszają swoje cele w zakresie zerowej emisji dwutlenku węgla. Jean Su z Center for Biological Diversity podsumowała, że „plan Trumpa przypomina pokręcony scenariusz z Epoki Pozłacanej, który nagradza bogatych, jednocześnie krzywdząc zwykłych Amerykanów i środowisko”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *