Biznes

Google powraca do gry: fakty o statusie giganta w erze AI

Pomimo początkowych obaw, że nowa generacja modeli językowych, takich jak ChatGPT, zdeklasuje tradycyjne wyszukiwarki, Google wydaje się nie tylko utrzymywać swoją dominację, ale i strategicznie wykorzystywać sztuczną inteligencję do umocnienia swojej pozycji. CEO Sundar Pichai ogłosił, że AI Overviews, czyli dynamiczne podsumowania w wynikach wyszukiwania, odpowiadają już za ponad 10-procentowy wzrost zapytań globalnie w typach, dla których są wyświetlane. Co istotne, ten trend jest szczególnie widoczny wśród młodszych użytkowników, grupy, która od dawna wykazywała mniejsze zainteresowanie klasycznym modelem wyszukiwania Google’a opartym na „dziesięciu niebieskich linkach”.

Potencjał sztucznej inteligencji w Google wykracza poza samą wyszukiwarkę. Aplikacja Gemini odnotowała ponad 50-procentowy wzrost liczby dziennych zapytań w porównaniu do poprzedniego kwartału, osiągając imponującą liczbę 450 milionów użytkowników miesięcznie (wzrost z 350 milionów w marcu). Co więcej, Google przetworzył niemal biliard tokenów AI we wszystkich swoich produktach w ostatnim miesiącu – to ponad dwukrotnie więcej niż w maju. Te liczby wyraźnie świadczą o rosnącym zaangażowaniu użytkowników w interakcje z systemami AI Google’a.

Wojna o talenty: Google na własnych zasadach

Jednym z najciekawszych aspektów obecnej sytuacji Google’a jest jego podejście do tak zwanej „wojny o talenty” w branży AI. W przeciwieństwie do Microsoftu czy Mety, które aktywnie pozyskują pracowników z konkurencyjnych firm, Google, a zwłaszcza jego pion DeepMind, wydaje się spokojnie znosić sporadyczne odejścia. Sundar Pichai podkreśla, że zarówno wskaźniki retencji, jak i napływ nowych specjalistów są zdrowe, a firma nie uczestniczy w licytacjach wynagrodzeń. Demis Hassabis, szef DeepMind, w wywiadzie dla Lexa Fridmana otwarcie stwierdził, że Meta „nie jest obecnie na czele” wyścigu AI, sugerując, że Google operuje z pozycji siły, podczas gdy inni muszą gonić.

Branża zdaje się potwierdzać to przekonanie, wskazując na „głęboką ławkę” DeepMindu, która pozwala na absorbowanie odejść. Co więcej, Google potrafi wykorzystywać odwrotne przejęcia (ang. reverse acquihire), jak w przypadku firmy Windsurf, aby wchłaniać zespoły z mniejszych startupów AI, często szukających schronienia przed kapitałochłonną grą, w którą angażują się jedynie giganci technologiczni.

Wyzwania i przyszłość

Mimo solidnej pozycji, Google nie jest niezagrożony. Premiera GPT-5, kolejnej generacji flagowego modelu OpenAI, może stanowić poważne wyzwanie dla Gemini. Ponadto, rosnące uzależnienie od podsumowań AI w wynikach wyszukiwania, zamiast odsyłania użytkowników do zewnętrznych stron, może zakłócić dotychczasowy model biznesowy oparty na przekierowaniach, a także wywołać reakcję wydawców. Nie bez znaczenia są również potencjalne działania regulacyjne, w tym ryzyko rozbicia Google’a przez rząd USA lub wymuszenie zaprzestania płacenia Apple za status domyślnej wyszukiwarki na iPhone’ach.

Jednakże, na ten moment, sztuczna inteligencja, wbrew przewidywaniom wielu, nie okazała się egzystencjalnym zagrożeniem dla Google’a. Wręcz przeciwnie, staje się katalizatorem jego dalszego rozwoju i umacnia pozycję firmy na rynku, dowodząc zaskakującej odporności i adaptacyjności giganta z Mountain View w obliczu dynamicznych zmian technologicznych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *