AdministracjaPrawo

Unijny kodeks postępowania dla AI: Zamiar regulacji w obliczu wyzwań praw autorskich i bezpieczeństwa

W świetle zbliżającego się wdrożenia rozporządzenia o sztucznej inteligencji (AI Act), Komisja Europejska otrzymała ostateczną wersję kodeksu postępowania dla modeli AI ogólnego przeznaczenia. Ten dobrowolny dokument, opracowany przez trzynastu niezależnych ekspertów i obejmujący uwagi ponad tysiąca interesariuszy – od deweloperów po organizacje społeczeństwa obywatelskiego – ma na celu wsparcie dostawców w spełnieniu przyszłych wymogów prawnych.

Transparentność na wzór rocznej deklaracji podatkowej

Jednym z centralnych punktów kodeksu jest sekcja poświęcona transparentności, która wprowadza „Formularz Dokumentacji Modelu”. Dostępny zarówno dla podmiotów korzystających z modeli, jak i dla unijnego Biura AI, formularz wymaga od dostawców szczegółowych informacji na temat architektury modelu, metod projektowania i szkolenia, źródeł danych, a nawet zużycia energii. Takie podejście, choć ambitne, budzi skojarzenia z procesem rozliczania podatków – obszernym i wymagającym precyzji, co w kontekście dynamicznie rozwijającej się technologii AI może okazać się znaczącym wyzwaniem operacyjnym dla mniejszych podmiotów.

Krytycy zwracają uwagę, że szczegółowość tych wymagań, choć teoretycznie korzystna dla nadzoru, w praktyce może skutkować biurokracją hamującą innowacje, zwłaszcza dla startupów. Jak efektywnie i szybko dostarczyć takie dane w przypadku ciągłych iteracji i zmian modeli?

Prawo autorskie i walka z naruszeniami

Kodeks precyzyjnie określa również kroki, które dostawcy AI muszą podjąć w celu przestrzegania unijnego prawa autorskiego. Wymaga on między innymi honorowania protokołu wykluczania robotów (robots.txt) podczas indeksowania sieci oraz respektowania zastrzeżeń praw. Co więcej, na dostawcach spoczywać będzie obowiązek wdrożenia technicznych zabezpieczeń, mających zapobiegać generowaniu treści naruszających prawa autorskie – co stanowi szczególnie palący problem w przypadku generatorów obrazów, takich jak Midjourney.

Artykuł wymaga także, aby dostawcy wyznaczali osoby kontaktowe dla podmiotów uprawnionych oraz ustanowili procedurę rozpatrywania skarg. Jest to kluczowy element w budowaniu zaufania, jednak realność skutecznego monitorowania i egzekwowania tych zasad w środowisku, gdzie treści generowane są na masową skalę, pozostaje otwarta kwestia.

Bezpieczeństwo systemowe i zarządzanie ryzykiem

Rozbudowany rozdział, liczący 40 stron, koncentruje się na zarządzaniu ryzykami systemowymi. Od dostawców oczekuje się tworzenia „Ram Bezpieczeństwa i Zabezpieczeń”, ciągłej oceny ryzyka oraz wdrażania odpowiednich środków bezpieczeństwa. Kodeks wymaga również zgłaszania poważnych incydentów do unijnego Biura AI w określonych terminach, a także zawiera specyficzne wymogi dotyczące cyberbezpieczeństwa i zapobiegania kradzieży modeli.

Choć intencje są słuszne, implementacja tak kompleksowych ram bezpieczeństwa może być niezwykle kosztowna i czasochłonna, zwłaszcza dla mniejszych firm, które mogą nie posiadać odpowiednich zasobów. Pytaniem otwartym jest, jak Unia Europejska zamierza wspierać, a nie tylko egzekwować, te ambitne standardy.

Dobrowolność z wymiernymi korzyściami?

Dostawcy, którzy zdecydują się na przyjęcie kodeksu, mogą dzięki temu demonstracyjnie wykazać zgodność z AI Act, co ma przekładać się na mniejsze obciążenia administracyjne i większą pewność prawną. Sam kodeks zostanie uzupełniony przez oficjalne wytyczne Komisji, precyzujące zakres obowiązywania zasad, które zostaną opublikowane przed wejściem w życie obowiązków regulacyjnych.

Po zatwierdzeniu kodeksu przez państwa członkowskie Unii Europejskiej oraz Komisję, dostawcy będą mogli go podpisać. Ma on przekształcić abstrakcyjne wymogi opublikowanego w lutym AI Act w praktyczne rekomendacje. Dodatkowe zasady dla dużych modeli AI wejdą w życie w sierpniu, a Biuro AI Komisji będzie mogło je egzekwować rok później dla nowych modeli i dwa lata później dla już istniejących. Cała konstrukcja, choć dobrowolna, wydaje się być ścieżką ostatecznie nieuniknioną dla globalnych graczy, ale zarazem potencjalnie obciążającą dla europejskich startupów AI, stawiając pod znakiem zapytania konkurencyjność sektora w Europie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *