Airbnb ujawnia termin własnego agenta AI: pierwsza połowa 2027 roku
Airbnb zawęził termin premiery swojego agenta AI do pierwszej połowy 2027 roku. Informację firma podała w liście do akcjonariuszy przy wynikach za trzeci kwartał. Jeszcze we wrześniu Brian Chesky mówił na Skift Global Forum tylko o „przyszłym roku”. Według Skift dodał wtedy: „Możecie mnie z tego rozliczać: w przyszłym roku wypuścimy naszego agenta”. Na sierpniowej konferencji wynikowej obiecywał natomiast, że za 12–18 miesięcy podróżny będzie mógł przyjść do Airbnb z ogólną prośbą, na przykład o zaplanowanie rodzinnej podróży do Europy, i dostać pomoc w jej ułożeniu.
Najciekawsze jest to, jak ten agent ma wyglądać. Airbnb zapowiada, że nie będzie to klasyczny chatbot. Jak wyjaśnił Chesky na konferencji wynikowej, agent ma korzystać z biblioteki setek komponentów interfejsu dedykowanych podróżom: map, zdjęć, porównań, kalendarzy i planów podróży. Układa je w czasie rzeczywistym pod to, czego użytkownik szuka. Chesky powiedział analitykom, że będzie to przypominało „trochę generative UI”, czyli „właściwy interfejs we właściwym momencie”. Czat oparty głównie na tekście uznał za „zdecydowanie nie ten sposób, w jaki powinno się planować podróż”.
Uzasadnienie jest takie: według Chesky’ego ogólni agenci, jak Muse czy Instinct, dobrze radzą sobie z prostymi, rutynowymi zadaniami, na przykład rezerwacją stolika. Podróże są inne. „Podróż jest aspiracyjna. Odkrywanie, dokąd jechać i gdzie spać, jest częścią doświadczenia” — mówił na konferencji wynikowej. Przytoczył też dane, że 80% podróżnych lubi spędzać czas na researchu. Ludzie chcą oglądać zdjęcia, porównywać domy i podejmować decyzje z towarzyszami podróży. „Nie sądzę, żeby agenci ogólnego przeznaczenia byli do tego najlepsi” — dodał.
Agent nie ma kończyć pracy w momencie rezerwacji. Airbnb pisze w liście do akcjonariuszy, że ma pomagać gościom przez cały pobyt: przy zmianie rezerwacji, problemach z płatnością, zwrotach, ponownej rezerwacji czy w ramach całodobowej pomocy w sprawach bezpieczeństwa. Według firmy to rzeczy, z którymi „zewnętrzny agent sobie łatwo nie poradzi”. Z czasem zakres ma objąć nie tylko domy i hotele, ale też usługi i doświadczenia, czyli obszary, na które firma postawiła po zeszłorocznej przebudowie oferty.
Ta logika tłumaczy też strategię wobec zewnętrznych asystentów. Skift zauważa, że Airbnb jak dotąd nie wszedł do rezerwacji w ChatGPT, choć zrobiły to Booking.com i Expedia. Chesky traktuje ChatGPT i Muse od Mety jako kanały dystrybucji, które już kierują ruch do Airbnb. Według Skift nazwał też AI „egzystencjalnym ryzykiem” dla firmy i okazją do wejścia w biznesy, których wcześniej unikała. Wśród nich wymienił hotele, od butikowych po sieci takie jak Marriott i Hilton, a także w przyszłości loty.
Zapowiedź padła przy dobrych wynikach. Airbnb podał, że przychody w trzecim kwartale wzrosły o 19%, do 4,87 mld dolarów, i przebiły oczekiwania Wall Street. Firma podniosła też prognozę wzrostu przychodów na 2026 rok: zamiast „mid-teens” przewiduje teraz „high teens”. „Airbnb wraca do trybu wzrostu” — mówił Chesky analitykom, określając trzeci kwartał jako najszybszy wzrost przychodów od ponad trzech lat.
