Biznes

SAP zamienia drogie modele AI na tańsze. Liczy na ponad 2 mld euro zysku w dwa lata

SAP, którego oprogramowanie działa w wielu największych firmach świata, usuwa z części produktów najdroższe modele AI i podstawia w ich miejsce tańsze. Firma spodziewa się, że w ciągu dwóch lat przyniesie to ponad 2 mld euro korzyści. Jak podał Reuters, dyrektor finansowy Dominik Asam powiedział agencji, że zmiany objęły m.in. narzędzie konsultingowe SAP. Zamienniki trafiły tam, gdzie jakość działania pozostała wysoka.

SAP korzysta z ponad 70 modeli AI od dostawców takich jak OpenAI, Anthropic i Google. Zasada doboru jest prosta: firma coraz częściej wybiera najtańszy model, który wykona dane zadanie na wymaganym poziomie. Przy takiej liczbie modeli różnice w kosztach między poszczególnymi zadaniami mogą być spore.

Cięcie kosztów, ale nie wydatków

Nie jest to wycofywanie się z AI. Asam zastrzegł, że łączne wydatki na te technologie mają nadal rosnąć, bo rośnie ich wykorzystanie. W odpowiedziach na pytania Reutera SAP ujął to tak: „Celem są zdrowe marże wraz ze wzrostem skali, a nie bezwzględne ograniczenie wydatków na AI”.

Marża jest tu kluczowa, bo SAP rozlicza się z klientami inaczej niż wielu dostawców AI. Nie pobiera opłat za zużyte moce obliczeniowe, tylko za wykonane zadania. Cena dla klienta jest więc od kosztu obliczeń oddzielona, a niższe koszty operacyjne mogą poprawiać rentowność firmy.

Pochodzenie modelu ma znaczenie

Drugi wątek rozmowy dotyczy tego, skąd model pochodzi. Według Asama klienci przyglądają się temu coraz uważniej. Instytucje rządowe i firmy z branż regulowanych stawiają konkretne wymagania i wykluczają modele ze względu na ich pochodzenie. Klienci europejscy coraz częściej domagają się rozwiązań lokalnych.

Nie wiadomo, które modele SAP wycofał ani czym je zastąpił. Dla dostawcy z kilkudziesięcioma modelami w portfolio to dodatkowe kryterium doboru obok ceny i jakości.