Character.ai złożyła wniosek o upadłość. Umowa z Disneyem nie gwarantuje przetrwania platformy
Character.ai złożyła wniosek o upadłość i szuka nabywcy całej platformy. Usługa oraz płatne subskrypcje mają działać do czasu zakończenia procesu restrukturyzacji. Jeśli do tego momentu nie znajdzie się chętny na przejęcie całości, serwis zostanie wyłączony.
Równolegle spółka porozumiała się z Disneyem, który za 20 mln dolarów ma przejąć wybrane aktywa oraz bezterminową, niewyłączną licencję na technologię. Transakcja ta nie oznacza jednak zakupu całej firmy ani zamiaru dalszego prowadzenia konsumenckiej platformy przez koncern. W przeprowadzeniu zmian mają pomóc byli pracownicy Character.ai, którzy przeszli do Disneya wraz z byłym dyrektorem generalnym spółki, Karandeepem Singhiem Anandem.
Wśród przyczyn wniosku o upadłość firma wymienia problemy operacyjne, presję regulacyjną oraz pozwy sądowe dotyczące bezpieczeństwa młodszych użytkowników, w tym sprawy wytoczone przez rodziny zarzucające platformie odpowiedzialność za krzywdę i śmierć nastolatków.
Obecna sytuacja to zupełnie inny etap niż wydarzenia z 2024 roku, kiedy Google zawarł z Character.ai umowę licencyjną wartą 2,7 mld dolarów, umożliwiającą m.in. powrót współzałożyciela startupu, Noama Shazeera, do koncernu. Tamto porozumienie dotyczyło dostępu do technologii i kluczowych inżynierów, podczas gdy obecny proces dotyczy przyszłości samej usługi. To, czy Character.ai przetrwa, zależy teraz wyłącznie od znalezienia inwestora gotowego przejąć platformę w całości.
