Polityka

OpenAI popiera federalny obowiązek audytów bezpieczeństwa w cieniu politycznego sojuszu Sandersa i Bannona

Debata o przyszłości sztucznej inteligencji w Stanach Zjednoczonych weszła w nową fazę, łącząc spektakularne sojusze polityczne z konkretnymi ustępstwami branży. OpenAI po raz pierwszy oficjalnie poparło kluczowy zapis federalnego projektu ustawy FRONTIER Act (H.R. 9925), który wprowadza obowiązek zewnętrznych audytów bezpieczeństwa dla najbardziej zaawansowanych systemów AI.

Decyzja firmy to istotny zwrot. Choć OpenAI wcześniej deklarowało chęć dobrowolnych weryfikacji lub popierało wybrane inicjatywy na szczeblu stanowym, po raz pierwszy poparło konkretny, federalny wymóg poddawania swoich modeli kontroli przez niezależne organizacje weryfikacyjne (IVO). Zgodnie z założeniami projektu, wymóg ten nie dotyczyłby całego rynku, a jedynie podmiotów przekraczających wysokie progi przychodów oraz dysponujących ogromną mocą obliczeniową. Chris Lehane z OpenAI sprecyzował, że poparcie firmy koncentruje się na kluczowym zapisie FRONTIER Act dotyczącym niezależnych ocen bezpieczeństwa przeprowadzanych przez IVO. Zadeklarowane wsparcie dotyczy konkretnie mechanizmu zewnętrznych audytów dla najbardziej zaawansowanych modeli, co oznacza zgodę na usankcjonowanie państwowej weryfikacji przed publicznym udostępnieniem technologii.

Sojusz ponad podziałami

Deklaracja OpenAI zbiegła się w czasie z konferencją Pro-Human Assembly w Waszyngtonie. Wydarzenie to miało miejsce 15 września 2026 roku i zostało zorganizowane przez Future of Life Institute w ramach kampanii pod hasłem – „Pro-Human” oraz „Keep the Future Human”. Na jednej scenie wystąpili tam polityczni antagoniści: lewicowy senator Bernie Sanders oraz kojarzony z prawicą Steve Bannon. Obaj wezwali do radykalnego ograniczenia tempa rozwoju technologii, choć różnią się w kwestii narzędzi.

Sanders określił obecny moment jako „niebezpieczny i bezprecedensowy w historii świata”, forsując drogę legislacyjną w Kongresie oraz międzynarodowe porozumienia. Bannon z kolei opowiada się za twardymi rozporządzeniami wykonawczymi prezydenta, twierdząc, że obywatele nie mogą być dłużej petentami u technologicznych oligarchów. Mimo wspólnej retoryki dotyczącej zagrożeń, za fasadą porozumienia kryją się głębokie różnice co do roli państwa i relacji z Chinami. Podczas gdy politycy spierają się o metody, branża zaczyna akceptować ramy prawne, które mogą stać się nowym standardem bezpieczeństwa w USA.

Wyzwania dla nowej legislacji

Poparcie OpenAI dla systemu IVO jest interpretowane jako krok w stronę usankcjonowania państwowej weryfikacji modeli przed ich publicznym udostępnieniem. Chris Lehane z OpenAI potwierdził, że firma wspiera ten mechanizm, co ma kluczowe znaczenie dla dalszych prac nad FRONTIER Act w 119. Kongresie.

Sytuację komplikuje jednak niejednoznaczna postawa Białego Domu. Prezydent Donald Trump publicznie nazywa obawy związane z AI „oszustwem”, a jednocześnie wysyła sygnały o możliwej odpowiedzialności karnej wobec zarządów firm technologicznych za błędy ich systemów. W tym otoczeniu walka o kształt federalnego prawa staje się nie tylko sporem o technologię, ale przede wszystkim o to, kto zachowa kontrolę nad kierunkiem jej rozwoju.