News

Koniec koparek w Michigan. Hyperscale Data stawia na AI w kontrakcie wartym miliardów

Zamiast wirtualnych monet, energia w Michigan zasili teraz trenowanie sieci neuronowych. Hyperscale Data oficjalnie wyłączyło koparki Bitcoina, by zrobić miejsce dla kalifornijskiego giganta usług chmurowych. To nie jest zwykła zmiana profilu działalności, lecz zimna kalkulacja oparta na wieloletnich kontraktach zamiast kapryśnego kursu kryptowalut.

Ta transformacja pokazuje szerszy trend rynkowy. W obliczu deficytu centrów danych, gotowa infrastruktura energetyczna stała się najbardziej pożądanym towarem. Hyperscale Data zamienia niestabilne zyski z wydobycia na gwarantowane 1,2 miliarda dolarów przychodu z obsługi AI. Firma powiększyła swój kampus do 83 akrów, stawiając wszystko na jedną kartę: moc obliczeniową dla modeli językowych.

Miliardy na stole i nowa specjalizacja

Podpisana umowa przewiduje współpracę na 10 lat z opcją dwukrotnego przedłużenia. Obecne porozumienie obejmuje 20 megawatów (MW) mocy, ale klient zachował prawo do zwiększenia jej o dodatkowe 32 MW w ciągu dwóch lat. Jeśli z tego skorzysta, łączna wartość kontraktu może przebić barierę 3 miliardów dolarów.

CEO firmy, William Horne, nie ukrywa, że celem jest radykalna poprawa wyceny giełdowej. Spółka chce pozbyć się etykiety „górnika” i stać się poważnym operatorem infrastruktury. „Natychmiastowe wstrzymanie wydobycia Bitcoina pozwala nam skupić całą infrastrukturę i zasoby na przygotowaniu obiektu pod wymagania klienta” – wyjaśnia Horne w oficjalnym komunikacie.

Ryzykowna modernizacja

Przejście z kopalni na centrum danych AI to operacyjny koszmar. Serwery do Bitcoina (ASIC) chłodzi się inaczej niż prądożerne układy GPU od Nvidii. Infrastruktura wymaga gruntownej przebudowy, co bywa bolesne finansowo. Przykład firmy IREN, która musiała odpisać 450 milionów dolarów za zużyty sprzęt górniczy, służy jako ostrzeżenie dla całego sektora.

Hyperscale Data planuje teraz wyprzedaż starych maszyn, by sfinansować transformację wartą 120 milionów dolarów. Jak zauważył Matthew Sigel z VanEck, górnicy siedzą na kopalni złota, ale nie jest nią Bitcoin, lecz dostęp do sieci elektrycznej. W dobie AI, to właśnie te megawaty decydują o tym, kto przetrwa na rynku. Szczegóły kontraktu wskazują, że rynek chmurowy jest gotowy płacić za tę infrastrukturę ogromne premie.