Korea Południowa rzuca 20 bilionów wonów na stół. Suwerenny fundusz KIC wchodzi w domową grę o AI
Seul nie zamierza bezczynnie przyglądać się, jak globalne turbulencje chwieją kursami ich technologicznych czempionów. Rząd podjął decyzję o złamaniu dotychczasowego tabu i otwarciu Korea Investment Corporation (KIC) na rynek wewnętrzny. Plan zakłada wpompowanie 20 bilionów wonów (ok. 13,9–15 miliardów dolarów) w infrastrukturę, która ma stać się kręgosłupem koreańskiej dominacji cyfrowej.
Dlaczego to ważne teraz? Koreańczycy zrozumieli, że w świecie, gdzie dostęp do mocy obliczeniowej decyduje o bezpieczeństwie narodowym, poleganie wyłącznie na prywatnym kapitale to ryzyko. Zmiana mandatu KIC, który do tej pory zarządzał aktywami o wartości 230 miliardów dolarów wyłącznie poza granicami kraju, to sygnał, że państwo staje się aktywnym architektem rynku AI. Według Bloomberga, celem jest bezpośrednie wsparcie centrów danych i strategicznych projektów infrastrukturalnych, których budowa jest zbyt kosztowna dla pojedynczych graczy.
Nowy mandat dla suwerennego giganta
Nowe regulacje trafią do Zgromadzenia Narodowego jeszcze w sierpniu. Jeśli politycy dadzą zielone światło, KIC przestanie być tylko zarządcą rezerw dewizowych, a stanie się inwestorem kotwicowym w kluczowych branżach technologicznych. Rząd chce w ten sposób uodpornić gospodarkę na wstrząsy, takie jak lipcowa wyprzedaż akcji producentów czipów, która pociągnęła indeks Kospi w dół.
Obecność państwowego kapitału ma działać jak magnes. Seul liczy, że zaangażowanie KIC zachęci fundusze venture capital z Doliny Krzemowej, w tym gigantów takich jak Sequoia Capital czy Andreessen Horowitz, do głębszego wejścia w koreański ekosystem. Co ważne dla przejrzystości rynku, nowe konto inwestycyjne ma być, jak donosi Futu News, „ściśle oddzielone od istniejącego portfela rezerw walutowych KIC”. Ma to chronić wiarygodność instytucji i zapobiegać konfliktom interesów.
Wyzwania systemowe i legislacyjne
Pieniądze to jednak tylko połowa sukcesu. Równolegle do finansowania, Korea Południowa przygotowuje Digital Asset Basic Act – kompleksowe ramy prawne dla gospodarki cyfrowej i stablecoinów. Eksperci studzą jednak entuzjazm: samo dosypywanie gotówki nie wystarczy, by wygrać z USA czy Chinami. Aby Seul stał się globalnym hubem AI, potrzebuje reformy polityki wizowej dla inżynierów i łatwiejszych procedur przejęć firm.
Uruchomienie funduszu zaplanowano na 2027 rok. To element szerszej układanki – docelowo Narodowy Fundusz Wzrostu ma zarządzać kwotą 200 bilionów wonów. Korea Południowa wyraźnie komunikuje: nie chcemy być tylko fabryką podzespołów, chcemy posiadać fundamenty, na których inni będą budować przyszłość.
