Pęka mur wokół Nvidii. Microsoft i Anthropic uciekają od monopolu
Jensen Huang ma powody do niepokoju. Choć Nvidia wciąż spija śmietankę z boomu na generatywną sztuczną inteligencję, najwięksi gracze w Dolinie Krzemowej zaczęli głośno mówić o dywersyfikacji. Microsoft właśnie wyłożył karty na stół: w drugiej połowie 2026 roku w chmurze Azure zadebiutuje platforma Helios oparta na chipach AMD. To nie jest zwykła transakcja, ale strategiczna ucieczka od dyktatu jednej firmy.
Dlaczego to ważne teraz
Rok 2026 stanie się momentem weryfikacji dla układu sił w branży. Analitycy przewidują, że globalny udział Nvidii w rynku spadnie z obecnych 92% do poziomu około 60% w ciągu najbliższych trzech lat. Przejście na model konkurencyjnego oligopolu wymuszają sami klienci, którzy mają dość marż brutto Nvidii sięgających 73,6% i szukają tańszej, bardziej dostępnej infrastruktury.
Helios rzuca rękawicę liderowi
Platforma Helios ma być bezpośrednią odpowiedzią na ekosystem Nvidii, skrojoną pod trenowanie największych modeli językowych. Satya Nadella, dyrektor generalny Microsoftu, nie owija w bawełnę: „Klienci korporacyjni potrzebują szerszego wyboru technologii, aby zachować elastyczność kosztową i operacyjną”. Ofensywa Lisy Su z AMD zaczyna przynosić efekty, bo sprzęt „czerwonych” przestaje być traktowany jako rozwiązanie rezerwowe, a staje się fundamentem infrastruktury Azure.
Anthropic i OpenAI szukają alternatyw
Ambicje AMD wykraczają poza współpracę z Microsoftem. Z danych branżowych źródeł wynika, że Anthropic – twórca Claude’a – intensywnie testuje nowe układy. Startup otrzymał od AMD najwyższy priorytet, trafiając do tej samej ligi co Meta. Z kolei OpenAI idzie jeszcze dalej, podpisując z firmą Broadcom umowę o wartości 10 miliardów dolarów na produkcję własnych procesorów.
Rynek szuka balansu
Erozja monopolu Nvidii jest już widoczna na kluczowych rynkach. W Chinach udział firmy w dostawach podzespołów AI tąpnął z 95% do 55%, a lukę zaczyna wypełniać Huawei, dostarczając ponad 800 tysięcy chipów rocznie. Eksperci z Xpert Digital oceniają wprost: „Monopol Nvidii nie załamie się nagle, lecz ulegnie strukturalnej i mierzalnej erozji”.
Dla reszty branży to dobra wiadomość. Większa presja na Nvidię oznacza koniec oczekiwania miesiącami na dostawy i szansę na obniżkę cen, które obecnie są zawyżane przez brak realnej konkurencji w najwyższym segmencie wydajnościowym.
