Starmer kontra xAI. Brytyjski premier idzie na wojnę o algorytmy rozbierające kobiety
4 czerwca 2026 roku do brytyjskiego High Court trafił pozew, który może na zawsze zmienić sposób, w jaki firmy technologiczne projektują swoje modele AI. Keir Starmer nie przebierał w słowach: nazwał batalię Jess Asato przeciwko xAI „całkowicie słuszną”. Brytyjska posłanka Partii Pracy wytoczyła proces firmie Elona Muska po tym, jak jej chatbot Grok zaczął masowo generować upokarzające zdjęcia przedstawiające ją w bikini i bieliźnie. To już nie jest tylko technologiczna usterka; to otwarty konflikt polityczny, w którym Londyn oskarża miliardera o celowe osłabianie standardów bezpieczeństwa.
Spór o Groka stał się w Wielkiej Brytanii testem, czy państwo zdoła wyegzekwować odpowiedzialność za projektowanie narzędzi umożliwiających tworzenie niekonsensualnych, seksualizowanych obrazów. Premier Starmer, udzielając publicznego wsparcia dla Asato, podniósł sprawę do rangi priorytetu rządowego. Gabinet zapowiedział już konsultacje dotyczące ograniczenia dostępu dzieci do chatbotów oraz objęcia ich nowym reżimem bezpieczeństwa w internecie. To reakcja na realne zagrożenia – regulator Ofcom wszczął dochodzenie wobec platformy X w związku z obawami, że system pozwala na tworzenie pornograficznych materiałów bez zgody osób zainteresowanych oraz treści dotyczących seksualnego wykorzystywania dzieci.
Polityczny front przeciwko technologii Muska
Asato w swojej argumentacji uderza w fundamenty modelu biznesowego xAI. Według niej możliwość „rozbierania” kobiet nie jest błędem, lecz wynikiem braku restrykcyjnych filtrów. „W chatbota mogły zostać wbudowane środki bezpieczeństwa, ale jego twórcy tego nie zrobili” – punktuje parlamentarzystka. Keir Starmer idzie o krok dalej, oskarżając Muska o podsycanie podziałów społecznych na Wyspach.
Sądowa konfrontacja z Doliną Krzemową
Działania przed Sądem Najwyższym to finał narastającego od stycznia kryzysu. Choć xAI próbowało ratować wizerunek, wprowadzając płatną subskrypcję za generowanie obrazów i obiecując blokady geograficzne, dla rządu w Londynie te kroki są spóźnione. Krytycy wskazują, że funkcja „spicy” w Groku była od początku zaproszeniem do nadużyć. Londyn nie jest odosobniony w swojej diagnozie. Problem dotknął najwyższych szczebli władzy w Europie – premier Włoch Giorgia Meloni również walczyła z krążącymi w sieci deepfake’ami w bieliźnie.
Czego domaga się strona brytyjska?
- Uznania, że projektowanie systemów AI bez filtrów bezpieczeństwa narusza prywatność i ochronę danych.
- Pociągnięcia do odpowiedzialności dostawców technologii, a nie tylko użytkowników końcowych.
- Wprowadzenia obowiązkowych barier chroniących dzieci przed interakcją z chatbotami generującymi toksyczne treści.
Finał tego sporu przed High Court wyznaczy nowy standard. Koniec ery, w której giganci IT mogą bezkarnie wypuszczać niedopracowane algorytmy na rynek, licząc na to, że nikt nie sprawdzi ich kodu pod kątem etyki i bezpieczeństwa.
