Energetyka

Kosmiczne lustra Mety: czy Mark Zuckerberg ocali AI dzięki energii z orbity?

Głód energetyczny systemów sztucznej inteligencji przestał być jedynie wyzwaniem operacyjnym, a stał się egzystencjalnym problemem dla gigantów technologicznych. Meta, której centra danych pochłonęły w ubiegłym roku ponad 18 000 GWh energii, podpisała właśnie strategiczne porozumienie z wirgińskim startupem Overview Energy. Koncepcja brzmi jak wyjęta z powieści science fiction: flota satelitów ma przekazywać energię słoneczną prosto na Ziemię, by zasilać infrastrukturę obliczeniową w nocy.

Słońce, które świeci w ciemności

Tradycyjna fotowoltaika, na której Meta opiera swoją strategię klimatyczną, cierpi na fundamentalną wadę – przestaje produkować prąd dokładnie wtedy, gdy zapotrzebowanie na moc obliczeniową wcale nie spada. Dotychczas rozwiązaniem były kosztowne magazyny energii lub powrót do paliw kopalnych pod osłoną nocy. Overview Energy proponuje jednak obejście tego ograniczenia poprzez umieszczenie gigantycznych luster i emiterów na orbicie geostacjonarnej.

Zamiast polegać na niebezpiecznych wiązkach mikrofalowych czy wysokoenergetycznych laserach, które budzą obawy regulatorów i opinii publicznej, Overview stawia na bliską podczerwień. Technologia ta ma pozwalać na „doświetlanie” istniejących już ziemskich farm słonecznych. Zdaniem Marca Berte, dyrektora generalnego startupu, wiązka ta jest na tyle bezpieczna, że można by w nią patrzeć bez obaw o zdrowie. W praktyce oznacza to, że naziemna infrastruktura Mety mogłaby pracować na pełnych obrotach przez całą dobę, niezależnie od cyklu dobowego planety.

Nowa waluta: megawatofotony

Współpraca zakłada rezerwację mocy na poziomie 1 gigawata. Aby sformalizować ten bezprecedensowy kontrakt, strony wprowadziły nową jednostkę miary – megawatofoton. Określa ona ilość światła niezbędną do wygenerowania jednego megawata energii elektrycznej przez ogniwa słoneczne na Ziemi. Choć finansowe szczegóły transakcji pozostają niejawne, ambicje są gigantyczne: docelowo na orbitę ma trafić tysiąc satelitów, z których każdy ma służyć co najmniej dekadę.

Sceptycy zwracają jednak uwagę na bariery techniczne i skalę przedsięwzięcia. Choć Overview Energy przeprowadziło już udane testy transmisji z pokładu samolotu, pierwsza próba satelitarna zaplanowana jest dopiero na styczeń 2028 roku. Pełna komercyjna operacyjność systemu, zdolnego obsłużyć obszar od wybrzeża USA po Europę Zachodnią, spodziewana jest nie wcześniej niż w 2030 roku.

Ekonomia skali poza atmosferą

Inwestycja Mety w kosmiczną energię to nie tylko próba ratowania wizerunku proekologicznej firmy, ale twarda kalkulacja biznesowa. Możliwość przesyłania energii tam, gdzie jest ona w danym momencie najdroższa lub najbardziej potrzebna, daje przewagę, której nie posiadają lokalni dostawcy prądu. Jeśli projekt zakończy się sukcesem, Meta może przestać być jedynie konsumentem energii, stając się podmiotem kontrolującym globalny, orbitalny system przesyłowy.

Na ten moment propozycja Overview Energy pozostaje w fazie wysokiego ryzyka. Mimo to determinacja Marka Zuckerberga w dążeniu do zabezpieczenia 30 gigawatów mocy z OZE pokazuje, że dla rozwoju AI Dolina Krzemowa jest gotowa szukać rozwiązań nawet poza naszą planetą.