Rockefeller kontra algorytmy: 100 milionów dolarów na ratowanie rynku pracy
Sztuczna inteligencja nie jest już teoretycznym zagrożeniem dla pracowników umysłowych – stała się realnym katalizatorem pogłębiającym prekariat w zapomnianych regionach Ameryki. Gdy optymizm zawodowy Amerykanów szoruje po dnie, spadając z 46% do zaledwie 28% w ciągu jednego roku, Fundacja Rockefellera rzuca na stół 100 milionów dolarów. To nie jest zwykła filantropia; to próba powstrzymania systemowej zapaści gospodarczej.
Front walki o stabilność
Inicjatywa o nazwie Good Jobs for America nie rozprasza środków po całym kraju. Celuje precyzyjnie w 250 najbardziej dotkniętych ekonomicznie lokalizacji. Fundacja chce wyrwać z apatii regiony, w których współczynnik zatrudnienia osób w wieku 25-54 lata drastycznie odstaje od krajowej średniej.
Gdzie SI uderza najmocniej?
Według danych MIT, obecne modele SI mogą wyprzeć blisko 12% amerykańskich pracowników. Problem w tym, że uderzenie koncentruje się na stanowiskach niższego szczebla (entry-level), czyli dokładnie tam, gdzie najbiedniejsze społeczności szukają szansy na odbicie od dna.
Strategia koncentruje się na czterech filarach odpornych na pełną automatyzację:
- Opieka zdrowotna i gospodarka opiekuńcza
- Transformacja energetyczna
- Systemy żywnościowe
- Przemysł wykorzystujący SI jako narzędzie, a nie zamiennik
Koniec ery technologicznego optymizmu
W Baltimore, podczas wydarzenia Big Bets for America, wybrzmiała brutalna diagnoza: postęp technologiczny przestał być demokratyczny. Przez ostatnie 25 lat wzrost zatrudnienia skupił się w garstce metropolii, pozostawiając 50 milionów ludzi w strefach stagnacji.
Dr Rajiv J. Shah, prezes Fundacji Rockefellera, stawia sprawę jasno: Ameryka nie działa, bo zbyt mało Amerykanów ma realne zajęcie.
To projekt o skali makro. Fundacja zakłada, że ich model „testuj i skaluj” pozwoli objąć programem od 10 do 20 milionów ludzi. Nie chodzi o doraźne zasiłki, ale o wpisanie nowych standardów zatrudnienia do polityki publicznej, tak aby system stał się samowystarczalny bez ciągłej kroplówki z funduszy filantropijnych.
Sceptyczny przypis redakcji
Czy 100 milionów dolarów wystarczy, by powstrzymać algorytmiczne tsunami? W skali budżetu federalnego to drobne, jednak Rockefellerowie są mistrzami w odblokowywaniu kapitału. Ich wcześniejsze działania pomogły uruchomić 27 miliardów dolarów federalnych środków na czystą energię. Tutaj gra toczy się o podobny efekt dźwigni: fundacja buduje szalupy ratunkowe, mając nadzieję, że rząd zdąży zbudować z nich nowy statek, zanim SI trwale zdemoluje rynek pracy.
