Chińska ofensywa AI przed Nowym Rokiem: Wyścig zbrojeń przed świętem latawców
Prezent pod choinkę w wydaniu pekińskim
Zbliżający się chiński Nowy Rok stał się dla tamtejszych gigantów technologicznych terminem ostatecznym w najnowszym sprincie produktowym. Zhipu AI oraz Minimax, które niedawno zadebiutowały na giełdzie w Hongkongu, planują odświeżenie swoich flagowych systemów w ciągu najbliższych czternastu dni. To strategiczne zagranie ma na celu zabetonowanie pozycji rynkowej w momencie najwyższej aktywności konsumenckiej w regionie.
Zhipu AI pracuje nad modelem GLM-5, następcą wersji 4.7. Według doniesień branżowych nacisk położono na kluczowe obecnie parametry: pisanie kreatywne, zaawansowane programowanie oraz logikę. Z kolei Minimax przygotowuje M2.2, którego specyfika ma być ukierunkowana na efektywne przetwarzanie równoległe (parallel programming), co sugeruje ambicje firmy w dostarczaniu rozwiązań dla profesjonalnych deweloperów.
Prężenie muskułów i strategiczne opóźnienia
Rok 2025 od samego początku rysuje się jako okres intensywnego podważania amerykańskiej dominacji. Alibaba, Moonshot AI oraz Baidu zaprezentowały już swoje najpotężniejsze jak dotąd jednostki: Qwen3-Max-Thinking, Kimi K2.5 i Ernie 5.0. Na tym tle ciekawą postawę przyjmuje Deepseek. Firma ta, mimo wysokich oczekiwań, planuje jedynie drobne poprawki. Powodem jest skala ich kolejnego projektu – systemu o bilionie parametrów, którego trening wydłuża się ze względu na bezprecedensowe wymagania obliczeniowe i gabaryty architektury.
Marketingowa wojna miliardów
Walce o parametry techniczne towarzyszy brutalna rywalizacja wizerunkowa. Tencent, Baidu i Alibaba przeznaczają obecnie miliardy juanów na kampanie reklamowe promujące ich chatboty. Choć technologiczny progres jest faktem, widać wyraźnie, że dla chińskich czempionów równe znaczenie co sprawność kodu ma dziś masowa adopcja ich rozwiązań przez społeczeństwo podczas świątecznej przerwy. To właśnie teraz rozstrzygnie się, kto zyska miano najpopularniejszego cyfrowego asystenta nowej ery.
