Konsolidacja na szczycie. OpenAI utrzymuje przewagę, ale Anthropic przejmuje sektor deweloperski
Wielka trójka dzieli tort
Rynek sztucznej inteligencji dla dużych przedsiębiorstw nie stał się – wbrew wcześniejszym przewidywaniom – rozproszonym ekosystemem wielu niszowych graczy. Zamiast tego obserwujemy formowanie się silnego oligopolu, w którym prym wiodą OpenAI, Anthropic i Google. Według najnowszego raportu funduszu Andreessen Horowitz (a16z), opartego na ankietach wśród stu liderów technologii (CIO) z największych światowych korporacji, OpenAI wciąż pozostaje liderem, jednak jego przewaga zaczyna topnieć pod naporem konkurencji.
Obecnie aż 78% badanych firm wykorzystuje modele OpenAI w środowisku produkcyjnym, co przekłada się na około 56% całkowitych wydatków korporacyjnych na modele AI. Jednak prognozy na rok 2026 sugerują spadek tego udziału do 53%. Największym beneficjentem zmian jest Anthropic, który odnotował skokowy wzrost penetracji rynku z 25% do 44% w ciągu zaledwie kilku miesięcy. To wyraźny sygnał, że rynek staje się bardziej dojrzały, a firmy zaczynają dywersyfikować swoich dostawców, wybierając rozwiązania skrojone pod konkretne zadania.
Specjalizacja zamiast wszechstronności
Interesująco rysuje się podział ról między głównymi graczami. OpenAI jest bezkonkurencyjne w zastosowaniach horyzontalnych: chatbotach, systemach zarządzania wiedzą oraz w obsłudze klienta. Z kolei Anthropic z sukcesem zdominował obszary wymagające precyzji strukturalnej – rozwój oprogramowania i zaawansowaną analizę danych. Co ciekawe, mimo ogromnych nakładów, Google Gemini pozostaje w tyle w kategorii wsparcia kodowania, choć utrzymuje solidną pozycję w innych sektorach.
Dynamika adopcji nowych wersji modeli również działa na korzyść Anthropic. Aż 75% klientów tej firmy korzysta już z najnowszych rozwiązań klasy Sonnet 4.5 lub Opus 4.5. W przypadku OpenAI wskaźnik ten jest znacznie niższy – tylko 46% firm wdrożyło modele GPT 5.2 lub 5.2 Pro. Wiele przedsiębiorstw wykazuje konserwatyzm, pozostając przy starszych wersjach, które po prostu „działają wystarczająco dobrze” dla ich bieżących potrzeb.
Wydatki rosną szybciej niż przewidywano
Finansowa skala wdrożeń AI w sektorze korporacyjnym przekroczyła najśmielsze prognozy. Średnie wydatki na modele językowe wzrosły z 2,5 mln dolarów w 2024 roku do blisko 7 mln dolarów w 2025 roku, co oznacza skok o 180%. To ponad dwukrotnie więcej, niż zakładały wcześniejsze analizy rynkowe. Na horyzoncie widać dalsze wzrosty – w 2026 roku budżety te mają sięgnąć średnio 11,6 mln dolarów na firmę.
Pomimo rosnącej popularności rozwiązań open source w społecznościach deweloperskich, świat korporacji pozostaje wierny modelom zamkniętym ( ang. proprietary). Dyrektorzy IT argumentują ten wybór szybszym tempem udoskonaleń, wyższym bezpieczeństwem danych oraz brakiem wystarczających kadr do samodzielnego utrzymywania otwartych modeli. Zaufanie do gigantów, takich jak Microsoft, który dominuje w obszarze narzędzi biurowych (Copilot), pozostaje kluczowym czynnikiem przy wyborze technologii AI.
Priorytet dla sprawdzonych ekosystemów
Większość korporacji (65%) wciąż preferuje rozwiązania od uznanych dostawców oprogramowania, ceniąc sobie łatwość integracji i stabilność. Niemniej jednak, drzwi dla startupów pozostają uchylone. Firmy coraz chętniej budują stosy technologiczne oparte na trzech lub więcej rodzinach modeli, szukając innowacji, których ociężali giganci nie są w stanie dostarczyć wystarczająco szybko. Walka o dominację w 2026 roku nie będzie polegać na stworzeniu jednego, uniwersalnego modelu, ale na wygraniu kluczowych, wysokospecjalistycznych obszarów zastosowań.
