Lucy 2.0: Startup Decart wprowadza modyfikację wideo w czasie rzeczywistym
Izraelski startup Decart rzucił wyzwanie technologicznym gigantom, prezentując Lucy 2.0 – model generatywny, który potrafi transformować materiały wideo w locie. System pracuje w rozdzielczości Full HD przy zachowaniu 30 klatek na sekundę, co w praktyce oznacza niemal zerowe opóźnienie. To, co dotychczas wymagało żmudnej postprodukcji, teraz dzieje się na oczach widza za pomocą prostych komend tekstowych.
Fizyka bez matematyki
Najciekawszym aspektem technologii Decart jest sposób, w jaki system interpretuje rzeczywistość. W przeciwieństwie do tradycyjnych rozwiązań CGI, Lucy 2.0 nie posiłkuje się mapami głębi ani uprzednio przygotowanymi modelami 3D. Model opiera się wyłącznie na wzorcach fizycznych wyuczonych podczas analizy gigantycznych zbiorów danych wideo. Dzięki temu narzędzie potrafi intuicyjnie zrozumieć, jak światło powinno odbijać się od nowej tekstury czy jak powinien zachować się materiał zmienionego ubrania podczas ruchu.
Koniec z cyfrową degradacją
Jednym z największych problemów generatorów wideo pracujących w pętli jest tak zwane dryfowanie obrazu – zjawisko, w którym każda kolejna klatka powoli traci spójność, prowadząc do wizualnego chaosu. Decart twierdzi, że uporał się z tym wyzwaniem dzięki technice „Smart History Augmentation”. Pozwala ona na stabilne działanie modelu przez wiele godzin bez spadku jakości generowanego obrazu. Całość operacji oparto na infrastrukturze AWS Trainium3, co sugeruje wysoką efektywność kosztową i obliczeniową rozwiązania, które można już testować w wersji demonstracyjnej.
