Polityka

Przebudzenie gigantów: Jak lobby AI kształtuje politykę w Waszyngtonie

W 2025 roku Waszyngton stał się areną intensywnych działań w obszarze sztucznej inteligencji. Próby wprowadzenia federalnego zakazu stanowych regulacji AI dwukrotnie zakończyły się niepowodzeniem w ciągu pięciu miesięcy. W tym samym czasie firmy, takie jak Meta, Alphabet, Microsoft i OpenAI, zainwestowały znaczące kwoty w lobbing. Według IssueOne, bezpartyjnej organizacji śledzącej finanse w polityce USA, w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2025 roku firmy te przelały 50 milionów dolarów na rzecz federalnego lobbingu. To działanie przywołuje skojarzenia z wcześniejszymi strategiami branży mediów społecznościowych.

Strategia wpływu: Od biur w D.C. po superPAC-i

Senator Republikanów Josh Hawley z Missouri zauważył, że branża AI powiela schemat działań firm z mediów społecznościowych, które „zalewają administrację pieniędzmi, lobbystami i ukrytymi funduszami”. Jego zdaniem sukces tej strategii w przeszłości zachęca do jej ponownego wykorzystania. Wraz ze wzrostem wydatków na lobbing, firmy AI planują także zwiększenie swojej fizycznej obecności w Waszyngtonie. OpenAI zapowiedziało otwarcie swojego pierwszego biura w D.C. na początku 2026 roku, a Anthropic również sygnalizuje podobne plany, zamierzając podwoić liczbę swoich pracowników w stolicy.

Wpływ sektora AI na Kongres jest już „całkiem znaczący”, jak określił Hawley. Pod koniec października przedstawił dwustronny projekt ustawy zakazującej stosowania towarzyszy AI przez osoby nieletnie. Inicjatywa ta zyskała poparcie siedmiu senatorów Partii Demokratycznej, w tym Marka Kelly’ego z Arizony i Chrisa Murphy’ego z Connecticut. Było to następstwem wrześniowego przesłuchania w Senacie, podczas którego rodzice opowiadali się za wprowadzeniem większych zabezpieczeń dla popularnych chatbotów, takich jak ChatGPT.

Podzielony krajobraz regulacyjny i polityczny

Niedawno wydane przez prezydenta Donalda Trumpa zarządzenie wykonawcze, które podważa stanowe regulacje dotyczące AI, wywołało podziały wśród Republikanów, nadal zapoznających się z niuansami nowej technologii. Badanie Pew Research Center z czerwca wskazuje, że ponad połowa Amerykanów uważa, iż AI stanowi poważne zagrożenie dla społeczeństwa.

Waszyngtońska dzielnica K Street, znana z biur lobbingowych, odnotowuje napływ byłych polityków, którzy teraz reprezentują interesy branży AI. Jedną z najbardziej prominentnych postaci jest była senator Kyrsten Sinema, która wraz z byłym posłem Garretem Gravesem z Luizjany niedawno uruchomiła AI Infrastructure Coalition. Grupa ta przyjmuje pro-AI stanowisko, koncentrując się na wykorzystaniu sztucznej inteligencji do generowania nowych miejsc pracy w USA.

Ustawodawcy wykazują otwartość na komunikaty, które równoważą obietnice AI z uznaniem jej ryzyka, zwłaszcza w kontekście potencjalnej utraty miejsc pracy. Senator Kelly podkreślił w rozmowie z Quartz: „Chcę, aby AI odniosła sukces. Myślę, że to prawdziwa szansa dla Amerykanów, jeśli dobrze to rozegramy. Ale musimy to dobrze rozegrać”.

Opór lokalny i jednolity front branży AI

Sprawa budowy centrum danych w Chandler w Arizonie pokazuje, że walka o kierunek rozwoju AI wykracza poza Kapitol. W sierpniu Sinema opowiadała się za projektem, argumentując jego korzyściami dla lokalnej gospodarki. Jednakże władze lokalne i mieszkańcy, bardziej zaniepokojeni rosnącymi rachunkami za prąd i zużyciem wody, odrzucili propozycję jednogłośnym głosowaniem. Ten bunt na poziomie lokalnym podkreśla rozległość debaty.

Leading the Future, pro-AI superPAC, gromadzi 100 milionów dolarów na wybory śródokresowe w 2026 roku, co jest echem mobilizacji branży kryptowalutowej w poprzednich wyborach. Grupa ta już wskazała Alexa Boresa, kandydata Demokratów do Izby Reprezentantów z Nowego Jorku, jako cel kampanii. Leading the Future zamierza wspierać kandydatów obu partii, którzy popierają „uwolnienie potencjału AI”, a nie jej „skrępowanie uciążliwymi przepisami”.

Bores, zwolennik surowszych zabezpieczeń w rozwoju AI, skomentował: „Koniec końców, wolę być po właściwej stronie historii, niż po złej stronie tego PAC-u”. Opowiada się za wymogiem, aby firmy technologiczne testowały modele AI pod kątem spełnienia norm bezpieczeństwa przed ich publicznym udostępnieniem.

W przeciwieństwie do sektora kryptowalut, który w tym roku odniósł sukces w Kongresie, ale później doświadczył podziałów, branża AI wydaje się działać bardziej spójnie. Senator Thom Tillis z Karoliny Północnej zauważył, że „AI działa jak jedna całość. Wszyscy są zgodni. Myślę więc, że są bardziej skoordynowani. Mają też długą historię, więc ich podejście jest prawdopodobnie bardziej świadome [działania Kongresu]”.