Social media

Zalew treści AI na Pintereście frustruje użytkowników

Pinterest, platforma niegdyś ceniona za autentyczne inspiracje wizualne, mierzy się z narastającą krytyką ze strony użytkowników. Powodem jest lawinowy wzrost treści generowanych przez sztuczną inteligencję, które są określane mianem „AI slop” – cyfrowej papki niskiej jakości, zalewającej internet. Użytkownicy zarzucają platformie utratę dawnego charakteru i wiarygodności.

Problem stał się szczególnie widoczny dla osób takich jak Caitlyn Jones, która od pięciu lat wykorzystuje Pinterest do codziennych poszukiwań przepisów. Jej niedawna próba przygotowania kremowego kurczaka z brokułami zakończyła się kulinarną katastrofą. Odkrycie, że za recepturą stoi fikcyjna, wygenerowana przez AI osoba o imieniu Souzan Thorne, której biografia była niepokojąco generyczna, a zdjęcia bezbłędnie sztuczne, zrodziło w niej poczucie oszukania. Doświadczenie to skłoniło Jones do całkowitego porzucenia platformy i podzielenia się swoją frustracją na forum Reddit, gdzie podobne głosy stają się coraz częstsze.

Pojęcie „AI slop” staje się coraz bardziej rozpoznawalne, opisując masowo produkowane, niskiej jakości materiały AI, od wideo po artykuły i posty. Alexios Mantzarlis, dyrektor Inicjatywy Bezpieczeństwa, Zaufania i Bezpieczeństwa w Cornell Tech, określa to jako „nieapetyczną breję, którą jesteśmy zmuszeni spożywać”. Według niego, Pinterest jest szczególnie podatny na ten problem ze względu na dominację obrazów, które są łatwiejsze do wygenerowania przez modele AI niż materiały wideo. Dodatkowo, platforma często kieruje użytkowników poza swoją domenę, co ułatwia farmom treści monetyzację kliknięć.

Pinterest, założony w 2010 roku jako „wizualna wyszukiwarka pomysłów”, na przestrzeni lat zbudował lojalną społeczność twórców. Dziś platforma liczy ponad pół miliarda aktywnych użytkowników, ale jej rozwój nie idzie w parze z zadowoleniem dawnych sympatyków. Mimo że w kwietniu ubiegłego roku Pinterest uruchomił własne narzędzie generatywnej AI dla reklamodawców, twierdząc, że syntetyczne treści zwiększają możliwości użytkowników do odkrywania i działania na podstawie inspiracji, rzeczywistość zdaje się temu przeczyć.

Rebranding Pinteresta na „asystenta zakupowego opartego na AI” i wprowadzenie większej liczby spersonalizowanych reklam pod koniec 2022 roku również budzi kontrowersje. Badanie przeprowadzone przez Wired wykazało, że ponad 40 procent wyników wyszukiwania dla hasła „ballet pumps” na nowym koncie, wyświetlało się jako reklamy.

Sophia Swatling, studentka, uważa, że obecny kurs Pinteresta to „antyteza platformy, którą kiedyś była, bezwstydnie priorytetyzująca konsumpcjonizm, przychody z reklam i nieludzką papkę nad treści, które są podstawą całej idei serwisu”. Te obserwacje wpisują się w koncepcję „enshittification”, którą Cory Doctorow, kanadyjski aktywista i dziennikarz, opisuje jako stopniowy upadek platform internetowych wynikający z dążenia do zysku kosztem doświadczeń użytkowników.

Mimo rosnącej bazy użytkowników Pinteresta, Doctorow zaznacza, że nie oznacza to, iż nowi użytkownicy akceptują niskiej jakości treści. Wielu z nich może po prostu nie widzieć alternatywy, a długoletni użytkownicy wciąż cenią swoje zgromadzone piny i tablice, co powstrzymuje ich przed odejściem. Niestety, strategiczne przejście w kierunku AI, choć miało przyspieszyć rozwój platformy, nie przyniosło oczekiwanych rezultatów finansowych. Spółka odnotowała 20-procentowy spadek wartości akcji po tym, jak prognozy dotyczące zysków i przychodów za trzeci kwartał okazały się niższe od oczekiwań analityków. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania przyszłość Pinteresta jako wiarygodnego źródła inspiracji w erze cyfrowej.