„The New York Times” pozywa Perplexity o naruszenie praw autorskich
„The New York Times” podjął kolejne kroki prawne przeciwko firmie z sektora sztucznej inteligencji, pozywając startup Perplexity, zajmujący się wyszukiwaniem opartym na AI. Głównym zarzutem jest naruszenie praw autorskich i bezprawne wykorzystywanie autorskich treści. Ten pozew to już drugi taki ruch ze strony NYT w stosunku do firmy AI, a dołączają do niego inne podmioty medialne, w tym „Chicago Tribune”, który również złożył podobny pozew w tym tygodniu.
Zgodnie z oświadczeniem „The Timesa”, Perplexity oferuje komercyjne produkty, które w swojej istocie mają zastępować treści gazet, co odbywa się bez zgody wydawcy i bez odpowiedniej rekompensaty. Sprawa ta ma miejsce w kontekście trwających od lat strategicznych działań wydawców, którzy, choć zdają sobie sprawę z nieuniknionego rozwoju AI, wykorzystują procesy sądowe jako dźwignię w negocjacjach. Celem jest wymuszenie na firmach AI licencjonowania treści w sposób gwarantujący wynagrodzenie dla twórców i utrzymanie ekonomicznej stabilności dziennikarstwa.
Perplexity odpiera zarzuty programem dla wydawców
Perplexity podjęło już próby rozwiązania kwestii wynagrodzeń, uruchamiając w ubiegłym roku program dla wydawców. Oferuje on uczestniczącym podmiotom, takim jak Gannett, TIME, Fortune czy Los Angeles Times, udział w przychodach z reklam. W sierpniu firma wprowadziła również usługę Comet Plus, przeznaczając 80% z miesięcznej opłaty w wysokości 5 dolarów na rzecz wydawców. Niedawno Perplexity zawarło także wieloletnią umowę licencyjną z Getty Images.
Graham James, rzecznik „The Timesa”, w oficjalnym oświadczeniu podkreślił: „Wierzymy w etyczne i odpowiedzialne wykorzystanie oraz rozwój AI, jednak stanowczo sprzeciwiamy się bezlicencyjnemu użyciu naszych treści przez Perplexity do rozwijania i promowania ich produktów. Będziemy nadal dążyć do pociągnięcia do odpowiedzialności firm, które odmawiają uznania wartości naszej pracy.”
Mechanizm działania RAG pod lupą
Podobnie jak w przypadku pozwu „Tribune’a”, „The Times” kwestionuje metodę Perplexity polegającą na zbieraniu informacji z witryn internetowych i baz danych w celu generowania odpowiedzi za pośrednictwem produktów RAG (Retrieval-Augmented Generation), takich jak chatboty i asystent AI w przeglądarce Comet. W pozwie czytamy, że „Perplexity następnie przetwarza oryginalne treści w pisemne odpowiedzi dla użytkowników. Te odpowiedzi, czyli rezultaty, często są dosłownymi lub niemal dosłownymi reprodukcjami, streszczeniami lub skrótami oryginalnych treści, w tym prac chronionych prawem autorskim „The Timesa”.”
James dodatkowo wyjaśnił: „RAG umożliwia Perplexity przeszukiwanie internetu i kradzież treści znajdujących się za naszym paywallem, dostarczając je klientom w czasie rzeczywistym. Te treści powinny być dostępne wyłącznie dla naszych płacących subskrybentów.” „The Times” twierdzi również, że wyszukiwarka Perplexity generowała fikcyjne informacje, błędnie przypisując je do gazety, co negatywnie wpływa na jej reputację.
Długotrwały spór i negocjacje
Jesse Dwyer, szef komunikacji w Perplexity, skomentował sytuację dla TechCrunch: „Wydawcy pozywają nowe firmy technologiczne od stu lat, począwszy od radia, telewizji, internetu, mediów społecznościowych, a teraz AI. Na szczęście nigdy to nie przyniosło zamierzonego skutku, w przeciwnym razie wszyscy komunikowalibyśmy się za pomocą telegrafu.”
Pozew ten jest kontynuacją działań „The Timesa”. Ponad rok temu gazeta wysłała do Perplexity pismo nakazujące zaprzestanie wykorzystywania jej treści do podsumowań i innych generowanych materiałów. NYT twierdzi, że przez ostatnie 18 miesięcy wielokrotnie kontaktowało się z Perplexity w celu negocjacji warunków wykorzystywania treści.
To nie pierwszy przypadek, gdy „The Times” podejmuje walkę prawną z firmą AI. Gazeta pozywa również OpenAI i wspierającego ją Microsoft, twierdząc, że firmy te szkoliły swoje systemy AI na milionach artykułów NYT bez oferowania rekompensaty. OpenAI broni się, argumentując, że wykorzystanie publicznie dostępnych danych do szkolenia AI stanowi „dozwolony użytek”, i oskarżyło „The Times” o manipulowanie ChatGPT w celu znalezienia dowodów. Ta sprawa jest wciąż w toku, ale podobny pozew skierowany przeciwko Anthropic, konkurentowi OpenAI, może stworzyć precedens. W tym procesie, w którym autorzy i wydawcy pozwali firmę AI za wykorzystywanie pirackich książek do szkolenia modeli, sąd orzekł, że o ile legalnie nabyte książki mogą stanowić dozwolony użytek, o tyle pirackie naruszają prawa autorskie. Anthropic zgodziła się na ugodę w wysokości 1,5 miliarda dolarów.
Rosnąca presja prawna
Pozew „The Timesa” zwiększa presję prawną na Perplexity. W ubiegłym roku News Corp – właściciel takich podmiotów jak „The Wall Street Journal”, „Barron’s” i „New York Post” – zgłosił podobne roszczenia wobec Perplexity. W 2025 roku do tego grona dołączyły Encyclopedia Britannica i Merriam-Webster, Nikkei, Asahi Shimbun oraz Reddit.
Inne media, w tym Wired i Forbes, również oskarżyły Perplexity o plagiat i nieetyczne przeszukiwanie oraz scraping treści z witryn, które wyraźnie zaznaczyły, że nie życzą sobie takich działań. Ten ostatni zarzut został niedawno potwierdzony przez dostawcę infrastruktury internetowej Cloudflare.
W swoim pozwie „The Times” domaga się od sądu nakazania Perplexity zapłaty za rzekomo wyrządzone szkody oraz zakazu dalszego wykorzystywania jego treści.
„The Times” wyraźnie nie unika współpracy z firmami AI, które wynagradzają pracę jego dziennikarzy. Na początku tego roku wydawca zawarł wieloletnią umowę z Amazonem na licencjonowanie swoich treści w celu szkolenia modeli AI giganta technologicznego. Kilku innych wydawców i firm medialnych również podpisało umowy licencyjne z firmami AI na wykorzystanie ich treści do szkolenia systemów i włączania ich do odpowiedzi chatbotów. OpenAI zawarło już umowy z Associated Press, Axel Springer, Vox Media, The Atlantic i wieloma innymi partnerami.
