BezpieczeństwoEtyka AIR & D

Bezpieczne AI: Klucz do zaufania i rozwoju według Anthropic

W obliczu rosnących debat na temat regulacji sztucznej inteligencji, stanowisko Danieli Amodei, prezeski i współzałożycielki firmy Anthropic, wyróżnia się optymizmem. Amodei, podczas wydarzenia WIRED’s Big Interview, stanowczo odrzucił pogląd, jakoby obawy związane z bezpieczeństwem AI czy próby jej regulacji miały szkodzić branży. Wręcz przeciwnie, uważa, że transparentne mówienie o potencjalnych zagrożeniach jest kluczowe dla jej wzmocnienia.

Komentując zarzuty, takie jak te Davida Sacksa, dotyczące „wyrafinowanej strategii regulacyjnego przechwytywania opartej na straszeniu”, Amodei podkreśliła, że Anthropic od początku otwarcie mówiło o ogromnym potencjale AI. Jej zdaniem, aby ten potencjał mógł być w pełni zrealizowany i przynieść globalne korzyści, konieczne jest uporanie się z trudnymi wyzwaniami, w tym skuteczne zarządzanie ryzykiem. „Chcemy, aby cały świat dostrzegł pozytywne aspekty i możliwości, jakie niesie ze sobą AI, a do tego musimy prawidłowo rozwiązać trudne kwestie. Musimy sprawić, by ryzyko było kontrolowalne. Dlatego tak dużo o tym rozmawiamy” – wyjaśniła.

Rynkowe potwierdzenie wartości bezpieczeństwa

Aktualnie ponad 300 000 startupów, deweloperów i firm korzysta z różnych wersji modelu Claude opracowanego przez Anthropic. Amodei zauważa, że w interakcjach z tymi klientami, choć pragną oni zaawansowanych możliwości AI, równie istotne są dla nich niezawodność i bezpieczeństwo. „Nikt nie mówi: 'Chcemy mniej bezpiecznego produktu’” – podkreśla. Porównuje to do branży motoryzacyjnej, gdzie publikowanie wyników testów zderzeniowych, choć potencjalnie drastyczne, buduje zaufanie klienta do udoskonalonych funkcji bezpieczeństwa. Podobnie, informowanie o ograniczeniach i potencjalnych lukach w modelach AI Anthropic ma na celu umocnienie zaufania.

Amodei argumentuje, że firma, poprzez swoje podejście, nieświadomie ustala minimalne standardy bezpieczeństwa rynkowego. Kiedy firmy integrują AI ze swoimi codziennymi procesami, naturalnie wybierają rozwiązania, które charakteryzują się mniejszą skłonnością do „halucynacji”, nie generują szkodliwych treści i minimalizują inne negatywne zjawiska. „Dlaczego mieliby wybierać konkurenta, który w tych obszarach będzie wypadał gorzej?” – pyta retorycznie.

Konstytucyjna AI i etyczny kompas

Anthropic zyskało rozpoznawalność dzięki swojemu zaangażowaniu w koncepcję „konstytucyjnej AI”. Polega ona na trenowaniu modeli z wykorzystaniem zestawu zasad etycznych i dokumentów, które wdrażają ludzkie wartości. Przykładem jest wykorzystanie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ do nauczenia modelu, jak reagować na zapytania w sposób oparty nie na subiektywnej ocenie, lecz na ogólnym etycznym sensie. Takie podejście, jak wskazuje Amodei, pozwala na szybkie wdrożenie algorytmów na podstawie wartości etycznych, a nie tylko prawdy empirycznej.

To etyczne zaangażowanie ma również pozytywny wpływ na pozyskiwanie i utrzymywanie talentów. Amodei podkreśla, że wielu nowych pracowników jest przyciąganych przez misję i wartości firmy, a także pragnienie szczerego mówienia zarówno o dobrych, jak i złych stronach AI, z wizją stałego ulepszania. To sprawia, że opowieść o Anthropic wydaje się autentyczna, co znajduje odzwierciedlenie w dynamicznym wzroście zatrudnienia firmy – z 200 do ponad 2000 pracowników w ciągu kilku lat.

Stabilny rozwój w obliczu sceptycyzmu

Pomimo obaw dotyczących bańki spekulacyjnej w sektorze AI, Amodei nie widzi oznak spowolnienia. Obserwacje Anthropic wskazują, że modele AI stają się coraz inteligentniejsze, podążając za przewidywaną krzywą skalowania, a przychody utrzymują się na podobnym, stabilnym poziomie. „Jak powiedziałby każdy naukowiec pracujący w Anthropic, wszystko idzie po krzywej, aż przestaje, więc staramy się być tego świadomi i pokorni” – podsumowuje Amodei, podkreślając jednocześnie niezachwianą wiarę w przyszłość bezpiecznej i etycznej sztucznej inteligencji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *