Social media

Sztuczna inteligencja Facebooka przejrzy twoje zdjęcia i zaproponuje edycje. Czy warto się na to zgodzić?

Facebook wprowadza w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie funkcję, która budzi spore kontrowersje. Aplikacja, korzystając ze sztucznej inteligencji Meta AI, ma analizować zdjęcia przechowywane na smartfonach użytkowników i podpowiadać im, jak je edytować i udostępniać na platformie. Funkcja ta, testowana latem 2023 roku, teraz trafia do szerszego grona odbiorców.

Jak to działa?

Po uruchomieniu, Facebook wyświetla okno z prośbą o dostęp do zdjęć w celu „przetwarzania w chmurze”. Użytkownik godząc się na to, ma otrzymywać „kreatywne pomysły” na obróbkę zdjęć – od kolaży, przez tematyczne filtry urodzinowe, po zaawansowane „restylizacje” oparte na AI. W praktyce oznacza to, że aplikacja Facebooka będzie stale przesyłać zdjęcia z urządzenia do chmury Meta, gdzie algorytmy będą analizować ich zawartość.

Co z prywatnością?

Meta zapewnia, że zdjęcia użytkowników nie będą wykorzystywane do celów reklamowych ani do bezpośredniego trenowania systemów AI – chyba że użytkownik sam zdecyduje się na edycję zdjęcia lub udostępnienie go. Jednak akceptując regulamin, użytkownik wyraża zgodę na analizę swoich zdjęć, w tym rozpoznawanie twarzy, przez algorytmy AI. Oznacza to, że Meta ma prawo do „streszczania zawartości obrazu, modyfikowania go i generowania nowych treści na jego podstawie”. Informacje te, w połączeniu z datą i obecnością osób lub obiektów na zdjęciach, dają Meta ogromną wiedzę o życiu użytkownika, jego relacjach i preferencjach.

Wyścig zbrojeń na dane

Dostęp do zdjęć, które nie zostały jeszcze opublikowane na platformach Meta, może dać firmie ogromną przewagę w wyścigu o dominację w dziedzinie AI. Pozyskiwanie tak szczegółowych danych o użytkownikach, ich zachowaniach i preferencjach jest cennym źródłem informacji dla rozwoju nowych funkcji opartych na sztucznej inteligencji.

Czy warto się zgodzić?

Nowa funkcja Facebooka to klasyczny przykład kompromisu między wygodą a prywatnością. Z jednej strony, możliwość automatycznej obróbki zdjęć i generowania kreatywnych treści może być atrakcyjna. Z drugiej strony, oddanie dostępu do swoich prywatnych zdjęć firmie Meta budzi poważne wątpliwości. Decyzja, czy zaufać Facebookowi i skorzystać z nowej funkcji, należy ostatecznie do każdego użytkownika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *