AdministracjaGospodarkaHardware

xLight: Gdy rząd staje się udziałowcem w wyścigu o dominację w produkcji chipów

Administracja amerykańska, kontynuując strategię bezpośrednich inwestycji kapitałowych w sektor prywatny, zatwierdziła wstrzyknięcie do 150 milionów dolarów w firmę xLight. Ten startup, koncentrujący się na rozwoju zaawansowanych technologii produkcji chipów, zyska w ten sposób nowego i prawdopodobnie największego udziałowca – rząd Stanów Zjednoczonych. Inwestycja ta, realizowana w ramach ustawy Chips and Science Act z 2022 roku, stanowi kolejny przykład na ewolucję amerykańskiej polityki przemysłowej, budząc jednocześnie zaniepokojenie w środowiskach Doliny Krzemowej.

Poprzednie interwencje kapitałowe administracji Trumpa obejmowały już takie firmy jak Intel, MP Materials, Lithium Americas czy Trilogy Metals. W ostatnim miesiącu Departament Handlu zapewnił również finansowanie dwóm startupom z branży metali ziem rzadkich, w zamian za udziały. Ta rosnąca obecność rządu w kapitale spółek prywatnych jest szeroko komentowana, szczególnie w środowisku cechującym się silnym etosem wolnorynkowym.

Rewolucja w litografii czy mrzonka?

Czteroletnia firma xLight z siedzibą w Palo Alto w Kalifornii stawia przed sobą niezwykle ambitny cel: opracowanie laserów zasilanych akceleratorami cząstek. Te imponujących rozmiarów maszyny – wielkości boiska do piłki nożnej – mają generować znacznie potężniejsze i precyzyjniejsze źródła światła, kluczowe dla produkcji chipów. Jeżeli plan się powiedzie, xLight może zagrozić niemal absolutnej dominacji holenderskiego giganta ASML, monopolisty w dziedzinie litografii w ekstremalnym ultrafiolecie (EUV).

Podczas gdy maszyny ASML operują na długościach fal rzędu 13,5 nanometra, xLight mierzy w 2 nanometry. Pat Gelsinger, były prezes Intela i obecnie przewodniczący wykonawczy xLight, twierdzi, że technologia ta mogłaby zwiększyć efektywność przetwarzania wafli krzemowych o 30-40%, przy jednoczesnym znacznym ograniczeniu zużycia energii. Nicholas Kelez, dyrektor generalny xLight, posiadający doświadczenie w obliczeniach kwantowych i laboratoriach rządowych, kieruje zespołem zdolnym do realizacji tak śmiałej wizji.

Bezpieczeństwo narodowe a interwencjonizm państwowy

Sekretarz Handlu Howard Lutnick uzasadnia te działania, podkreślając ich znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i utrzymania pozycji lidera technologicznego. Według niego partnerstwo to może „fundamentalnie przepisać granice produkcji chipów”. Krytycy, choć uznają geopolityczną konieczność, stawiają pytanie, czy inwestycje kapitałowe finansowane z pieniędzy podatników to wizjonerska polityka przemysłowa, czy forma kapitalizmu państwowego pod przykryciem patriotyzmu.

Roelof Botha z Sequoia Capital, choć z natury skłaniający się ku libertariańskiej wizji wolnego rynku, przyznaje, że polityka przemysłowa ma swoje miejsce, gdy wymagają tego interesy narodowe. „Jedynym powodem, dla którego USA uciekają się do tego, jest fakt, że rywalizujemy z innymi państwami, które wykorzystują politykę przemysłową do wspierania swoich strategicznych sektorów, co może być niekorzystne dla długoterminowych interesów USA” – zaznaczył Botha na konferencji Disrupt. Ta realistyczna ocena sytuacji podkreśla złożoność wyzwań, przed którymi stoi obecnie amerykański przemysł technologiczny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *