Ukryty potencjał Alphabetu: czy układy TPU staną się graczem wartym bilion dolarów?
W świetle ostatnich sukcesów rynkowych Alphabetu, którego akcje w czwartym kwartale odnotowały ponad 30% wzrost, analitycy coraz śmielej wskazują na pewien kluczowy, choć dotychczas mniej eksponowany, czynnik: układy Tensor Processing Unit (TPU). Te zaprojektowane przez Google’a procesory, dotychczas wykorzystywane głównie wewnętrznie do napędzania usług chmurowych i rozwoju sztucznej inteligencji, stają się przedmiotem rosnącego zainteresowania inwestorów.
Gil Luria, kierownik ds. badań technologicznych w DA Davidson, podkreśla, że układy TPU mogą stanowić atrakcyjną alternatywę dla firm szukających dywersyfikacji od oferty Nvidii. Jego zdaniem, potencjalna sprzedaż TPU stronom trzecim mogłaby w ciągu kilku lat zapewnić Alphabetowi nawet 20% udziału w rynku sztucznej inteligencji, co przekładałoby się na biznes o wartości około 900 miliardów dolarów. Nawet bez zewnętrznej sprzedaży, udoskonalone układy TPU oznaczają wydajniejszą i bardziej konkurencyjną chmurę Google’a.
Potencjał rynkowy TPU został już wstępnie potwierdzony przez głośne transakcje. Pod koniec października Alphabet ogłosił umowę z Anthropic PBC na dostawę układów o wartości dziesiątek miliardów dolarów. Miesiąc później doniesienia o rozmowach Meta Platforms Inc. z Google’em w sprawie miliardowych inwestycji w dostęp do TPU tylko podgrzały atmosferę wokół tego segmentu.
Układy TPU, będące wyspecjalizowanymi układami ASIC (Application-Specific Integrated Circuit), zostały zaprojektowane do akceleracji konkretnych zadań związanych z uczeniem maszynowym. Choć są mniej elastyczne niż uniwersalne procesory graficzne Nvidii, ich przewagą jest niższy koszt i optymalizacja pod kątem specyficznych obciążeń AI. Mark Iong, zarządzający portfelem kapitałowym w Homestead Advisers, wskazuje, że podczas gdy układy Nvidii są drogie i trudno dostępne, Alphabet ma tu znaczącą przewagę, dominując w swojej niszy.
Wartość TPU została dodatkowo podkreślona przez prezentację najnowszego modelu AI Alphabetu, Gemini, który zbiera entuzjastyczne recenzje i jest zoptymalizowany do działania na tych układach. Iong zwraca uwagę, że Alphabet jest jedyną firmą posiadającą wiodącą pozycję na każdym poziomie ekosystemu AI – od modeli, przez chmurę, aż po sprzęt, co daje jej „niewiarygodną przewagę”.
Mimo coraz mocniejszych sygnałów, nie jest jeszcze do końca jasne, jak bardzo Alphabet zamierza skoncentrować się na sprzedaży TPU stronom trzecim. Analityk Morgan Stanley, Brian Nowak, dostrzega jednak „kiełkującą strategię sprzedaży TPU”, która może stać się istotnym motorem przychodów. Prognozy Morgan Stanley wskazują na gwałtowny wzrost zapotrzebowania na TPU – około pięciu milionów sztuk w 2027 roku i siedmiu milionów w 2028 roku, co znacznie przewyższa wcześniejsze szacunki. Chociaż większość ta nadal będzie przeznaczona na potrzeby własne Alphabetu i Google Cloud Platform, analitycy widzą w tym potencjał dla szerszej sprzedaży.
Według szacunków Morgan Stanley, każde 500 000 układów TPU sprzedanych zewnętrznym centrom danych mogłoby zwiększyć przychody Alphabetu w 2027 roku o około 13 miliardów dolarów, co stanowiłoby niemal 3% prognozowanych przychodów firmy na poziomie 447 miliardów dolarów. Oczywiście, tak wysokie oczekiwania wiążą się z ryzykiem, szczególnie biorąc pod uwagę rosnącą wycenę akcji Alphabetu, która jest obecnie najwyższa od 2021 roku. Jednak nawet przy obecnej wycenie, Alphabet wciąż jest postrzegany jako tańszy w porównaniu do gigantów technologicznych, takich jak Apple czy Microsoft.
Allen Bond, zarządzający portfelem w Jensen Investment Management, choć częściowo zrealizował zyski po niedawnym rajdzie akcji Alphabetu, pozostaje optymistyczny co do pozycji i perspektyw firmy. Wskazuje on na „wiarygodną ścieżkę do tego, by TPU stały się motorem przychodów”. Wzrost dowodów na impet AI w firmie, która notowana jest z dyskontem w stosunku do konkurencji, utwierdza go w przekonaniu, że Alphabet pozostaje kluczowym elementem jego portfela.
